Моравецкий рассчитывает, что Холовния отчитает Таска. «Это не обязательно означает возвращение PiS»

natemat.pl 1 час назад
Mateusz Morawiecki nie planuje startu z innego ugrupowania niż PiS. Zwraca on uwagę na to, iż partia, do której należy, musi zmagać się z rosnącymi zagrożeniami ze strony Konfederacji. Jednocześnie jasno komunikuje, iż najważniejsze w tym momencie jest odsunięcie od władzy Donalda Tuska. choćby za cenę braku powrotu Prawa i Sprawiedliwości do władzy.


– Uważam, iż warto za wszelką cenę zmienić tę konfigurację rządową, do czego mógłby się przyczynić pan Szymon Hołownia, zresztą wcale to nie musi oznaczać powrotu Prawa i Sprawiedliwości – stwierdził były premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z Kanałem Otwartym.

Polityk wyraża wolę budowania porozumienia z politykami różnych partii. Uwzględnia także tych liderów, którzy w otwarty sposób go atakowali.

– Nam zabrakło zdolności koalicyjnej. Dlatego ja, mimo iż jestem bardzo ostro atakowany przez liderów Konfederacji, przez szefów Trzeciej Drogi już nieistniejącej, ale wiadomo, o kogo chodzi, staram się nie odpowiadać ad personam, nie oddaję pięknym za nadobne – zapewnia były premier.

Jego podejście umotywowane jest nie tylko chęcią odniesienia sukcesu wyborczego, ale też sprawieniem, by odniesienie go przełożyło się na realną zdolność do rządzenia.

– Uważam, iż Prawo i Sprawiedliwość powinno budować zdolność koalicyjną, tak, żebyśmy znowu nie odnieśli wyłącznie pyrrusowego zwycięstwa – zakomunikował polityk.

Mateusz Morawiecki krytykuje politykę międzynarodową Donalda Tuska


– Polityka międzynarodowa opiera się o twardą kalkulację naszych własnych, polskich, egoistycznych interesów – stwierdził były premier.

Polityk nawiązywał do kwestii wycofania żołnierzy amerykańskich m.in. z baz na terenie Niemiec, podniesionej przez Donalda Trumpa. Politycy Prawa i Sprawiedliwości (w tym Jarosław Kaczyński) widzą w sytuacji szansę na poprawienie polskiego bezpieczeństwa.

Sceptyczni wobec tego pomysłu są za to przedstawiciele rządu. Donald Tusk do kwestii odniósł się niezwykle krytycznie: – Ja nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim – mówił podczas konferencji prasowej po wizycie w Armenii.

Opinia Mateusza Morawieckiego w tej kwestii jest jednocześnie silnym sprzeciwem wobec polityki rządu: – Obecny premier, mój następca, popełnia kardynalny błąd i mam nadzieję, iż się z tego jak najszybciej wycofa – zakomunikował były szef rządu.

Nietypowa teza Mateusza Morawieckiego: Konfederacja zachodzi PiS od centrum


W rozmowie z Kanałem Otwartym były premier rzuca też nowe światło na swoją walkę o "mityczne centrum".

– Konfederacja panów Bosaka i Mentzena to taka partia, która zachodzi nas i od prawej i od centrum – stwierdził polityk, by po chwili wyjaśnić, co to oznacza z perspektywy Prawa i Sprawiedliwości: – W związku z tym jak najbardziej warto zaproponować rozwiązania propaństwowe, patriotyczne, związane z biznesem, z inwestowaniem, przyciąganiem nowych miejsc pracy, z polską nauką, polską kulturą.

Większość postulatów Konfederacji powszechnie uznawana jest za skrajne, radykalne i silnie prawicowe. Takie słowa z ust Mateusza Morawieckiego mogą sugerować chęć umotywowania jego własnej strategii (walki o centrum) będącej kontrą dla idei Przemysława Czarnka i Jarosława Kaczyńskiego (prawicowej radykalizacji) nie tylko tym, iż jest to liczna grupa wyborcza, ale też tym, iż Konfederacja już tam jest.

Ostatnie sondaże wskazują jednak na to, iż "mitycznego centrum" w zasadzie nie ma. W badaniu United Surveys by IBRiS dla WP z 30 kwietnia 2026 roku prym wiedzie prawica (w tym właśnie skrajna), z wynikami: PiS – 24,5 proc., Konfederacja – 12,6 proc., Konfederacja Korony Polskiej – 6,8 proc. Tymczasem centroprawicowy PSL osiąga zaledwie 4,6 proc., a centrowa Polska 2050 1,1 proc.

Читать всю статью