
Przy płonącym bukowymi szczapami ognisku
grzeją się strażacy pilnujący grobu Jezusa
Ich dowódca obnosi się dumnie
z przytroczoną do pasa paradną szablą
a gromada jego podkomendnych
ściska w zgrabiałych dłoniach
przykrótkie ćwiczebne halabardy
Strzegą na zmianę dostępu
do opieczętowanego grobu
Na widok ich zbrojnego rynsztunku
Anioł Pański co przybędzie odsunąć
wielgachny grobowy kamień
roześmieje się do rozpuku
A Zmartwychwstały Chrystus
pozdrowi ich słowami
Pokój Wam



