Запись ни о чём

niepoprawni.pl 1 час назад

Cóż, podejmując — z należytą ostrożnością intelektualną oraz pełną świadomością wielości możliwych interpretacji — próbę ujęcia tej kwestii w sposób, który ani nie naruszy wrażliwości osób o odmiennych zapatrywaniach, ani też nie zasugeruje, jakobym rościł sobie prawo do jakiejkolwiek nadrzędnej racji czy epistemicznej wyłączności, a zarazem uwzględniając, iż każda artykulacja stanowiska, choćby najbardziej odległa od mojego własnego, może zawierać element poznawczo istotny, który warto przynajmniej hipotetycznie rozważyć, oraz starając się nie popaść w ton arbitralnego rozstrzygania ani nie upraszczać złożoności samego zagadnienia, ale jedynie — w duchu możliwie największej powściągliwości i samokrytycyzmu — zarysować mój subiektywny ogląd, dochodzę, ku pewnemu zaskoczeniu, do konstatacji, iż w toku tej rozwlekłej, wielokrotnie warunkowanej i obwarowanej zastrzeżeniami wypowiedzi całkowicie utraciłem z pola świadomości pierwotny przedmiot, który zamierzałem zakomunikować.

Postaram się, aby moja odpowiedź była możliwie najkrótsza, choć — co prawdopodobnie stanie się oczywiste w miarę rozwijania tej refleksji — z konieczności przybierze ona formę nieco bardziej rozbudowaną, niemniej jednak pragnę zaznaczyć, iż w swojej wypowiedzi ująłeś sedno sprawy z godną podziwu bezpośredniością, eliminując zbędne dygresje i koncentrując się na rdzeniu problemu, co w konsekwencji pozwoliło ci objąć szerokie spektrum implikacji danego zagadnienia, przy jednoczesnym zachowaniu świadomości, iż audytorium — choćby jeżeli formalnie zainteresowane — nie zawsze operuje pełnym poziomem percepcji i absorpcji treści, wobec czego twoja synteza, jakkolwiek lapidarna w intencji, spełnia funkcję niemalże modelowego streszczenia, które, paradoksalnie, wymaga równie rozbudowanego komentarza, aby oddać sprawiedliwość jego pozornej prostocie.

Nie jestem do końca przekonany, czy w toku tej rozbudowanej, wielowątkowej i sprawiającej wrażenie intelektualnie zaangażowanej wymiany zdań zdołałeś uchwycić pewien dość istotny, choć łatwy do przeoczenia fakt, mianowicie iż cała ta konstrukcja retoryczna, pełna wzajemnych odniesień, doprecyzowań i pozornej dialektyki, w gruncie rzeczy nie wykracza poza ramy swoistego monologu, w którym nadawca i odbiorca stapiają się w jedną i tę samą instancję, prowadząc rozwlekłą, wielokrotnie zapętloną narrację, która — mimo swojej objętości i formalnej złożoności — nie przybliża nas do żadnej konkretnej treści, konkluzji ani realnego przedmiotu dyskursu, pozostając w istocie efektownym, ale całkowicie pustym semantycznie ćwiczeniem w mówieniu o niczym.

Grzegorz GPS Świderski
]]>t.me/KanalBlogeraGPS]]>
]]>Twitter.com/gps6]]>

Читать всю статью