Едет тележка, у него радужные колёса, Таск ведёт, не зная, куда ехать

niepoprawni.pl 5 часы назад

Kłopot w tym, iż brak hamulców, zarówno w zasięgu woźnicy, jak i tych, którzy biegną na ratunek. Stąd też zbytni optymizm wydaje mi się równie niebezpieczny, jak skrajny pesymizm.

Przemysław Czarnek – w moim przekonaniu człowiek o rzeczowym, zarazem zdecydowanym podejściu do żałosnego dziś stanu państwa i dużej części narodu – powiedział ostatnio jednak coś, co nie do końca przekonuje. O aferze pedofilskiej i zoofilskiej powiedział co następuje: „To jest bardzo poważna afera, która zatopi – w moim przekonaniu Platformę Obywatelską”. Wyraził też przekonanie, iż to doprowadzi do końca Platformy Obywatelskiej. I, iż temat ten będzie wyjaśniony do końca. Przypomnieć wypada, iż wiele afer związanych z ludźmi PO zostało wyjaśnionych, a nikomu nic złego się nie stało. Toteż zapewnienie: „My dojdziemy do końca tego, co się dzieje w Platformie Obywatelskiej, jeżeli chodzi o pedofilię i zoofilię, jeżeli chodzi o tak makabryczne rzeczy, których oni słusznie się boją” zgadza się o tyle, iż opozycja wyjaśni tę sprawę do końca. Szereg osób trafi być może, za kratki, ale systemu to nie podkopie, bo on jest oparty na permanentnym kłamstwie i sporej (ok. 30 %) grupie wyborców, którzy albo z przekonania, jak kiedyś ludzie z PZPR, albo z chęci dorabiania się na ubożejącym państwie, przełkną każdą podłość, każde najbardziej choćby szkodliwe dla Polski działanie. A, jak uczy najnowsza historia, żadnemu szkodnikowi nie spadł dotąd włos z głowy. Rząd Tuska pozbawia masowo immunitetu ludzi sobie niewygodnych, a obdarza nim szemrane typy, tyle, iż gotowe na każde łajdactwo. Stąd i afery pedofilsko-zoofilskie mają tam zrozumienie. Po prostu atrofia zasad moralnych wynikających z istoty człowieczeństwa, zatem obowiązujących także ludzi niewierzących w prawdy ewangeliczne. Standardy moralne KO najlepiej zilustrował młodszy Witczak, posyłając do piekła tych, którzy z pedofilia walczą, a nie tych, co ją uprawiają. To wcale nie jest wybryk specyficznego intelektu tego posła, ale stanowiskiem jego partii.

Tu dochodzimy do desperackiej walki Tuska i jego trabantów z Prezydentem. Kierwiński już zapowiedział, iż 4 nie zaprzysiężonych sędziów TK znajdzie się w Trybunale mimo weta prezydenckiego. Z kolei Hołownia wyraził zadowolenie z podpisu prezydenta dla 2 sędziów. Lewica w osobie Żukowskiej nie tai swej dezaprobaty. Zwraca się do Hołowni:

„Ależ Ty Szymon gładko wchodzisz w narrację Nawrockiego. Jego celem jest właśnie podzielenie sędziów". Znany z „hadkiej” mowy Trela sądzi, iż nic innego jak wpływ Kaczyńskiego spowodował wypowiedź Hołowni. Ostro skomentowano tę wypowiedź w środowisku Polska 2050. Jan Szyszko, sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, powiedział: „Dużą porażką naszej debaty publicznej jest to, iż osoby takie jak Trela mogą pisać co chcą i o kim chcą i nikt nie zwraca na to uwagi, bo ich nienachalny intelekt jakoś został uznany za stały element polskiej polityki. Jak śnieg zimą”. Dodałbym, iż jest to element polityki Tuska, który lubi się posługiwać takim właśnie „nienachalnym intelektem”, czego świadomi są niektórzy jego koalicjanci. Wyraz temu dał m. in. Hołownia, trafnie puentując charakterystykę Treli: „Gdy idzie o posła Trelę, to od pierwszego z nim wejrzenia stosuję prostą zasadę: kilka oczekując – nigdy się nie zawiodłem. Nie jest to najostrzejsza kredka w sejmowym piórniku”.

Czy wszakże ludzie pokroju Treli, Szczerby, Jońskiego, Zembaczyńskiego, Niesiołowskiego doprowadzą do końca Platformy Obywatelskiej, jak przewiduje prof. Czarnek? Z pewnością koniec taki mogliby spowodować wyborcy, problem jednak w tym, iż są to właśnie ludzie z gatunku wymienionych prominentów ekipy Tuska.

Trujący bakcyl toczący obecny układ rządowy i po części parlamentarny jest nieuleczalny. Zasila go coraz bardziej rozkładające się morale Europy. Tkwienie w Unii Europejskiej podobne jest do pozostania w tonącym statku. A to, iż straszy się polexitem świadczy tylko o tym, jak łatwo dziś kłamstwem lub wiecowym bajdurzeniem uwodzić współczesnego Polaka. Dopóki to trwa, prognozy prof. Czarnka są co najmniej przedwczesne.

Unia Europejska jako związek suwerennych państw, jak to było u początków jej istnienia, to dobre rozwiązanie, pod warunkiem, iż suwerenność będzie nienaruszona. Działanie Unii wspólnotowe musi być jasno określone. Ingerencja w wewnętrzne sprawy państw członkowskich wykluczona, zwłaszcza gdy chodzi o sprawy ustroju i wartości, na jakich bazuje polityka wewnętrzna. Próby narzucania rozwiązań korzystnych dla jednych, szkodliwych dla innych członków Unii winny być u samego podłoża Unii wykluczone.

Żadna z tych zasad nie została przez władze zwierzchnie Unii uszanowana, dlatego mamy urządzenie globalistyczne jak zielony ład, mercosur, polityka klimatyczna, imigracyjna, a w dodatku preferencje dla anomalii obyczajowych grożących stopniowym rozkładem społeczeństw. Temu nie może nikt zaprzeczyć, choćby tłumacząc się, iż rzeczywistość jest taka jak on ją rozumie. To są sofizmaty, których człowiek obdarzony zdrowym rozsądkiem nie może traktować poważnie, a co dopiero Naród mający wielowiekowe doświadczenie i stabilne wartości.

Читать всю статью