Na 61. konferencji bezpieczeństwa w Monachium w 2025 roku, Wiceprezydent USA bez politycznej poprawności wyraził obawy Waszyngtonu wobec łamania w Europie wolności słowa, wprowadzania cenzury pod pretekstem tzw. mowy nienawiści, ignorowanie woli obywateli, a w konsekwencji odchodzenie od niektórych podstawowych wartości oraz ideałów demokracji. Vance podał liczne przykłady, m.in. zarządzenie powtórki wyborów w Rumunii po wygranej nie tego kandydata, co trzeba, groźby unijnego komisarza, iż to samo zostanie zrobione w Niemczech, zalewanie Europy imigrantami, absurdalne regulacje i wydatki, karanie ludzi za cichą modlitwę, za posty na FB.
Przemówienie Vance’a odbiło się głośnym echem w całej Europie. Reakcje były różne – od skrajnej krytyki po daleko idące pochwały, ale nikt nie odmawiał uznania wagi słów wiceprezydenta USA. Belgijski portal 21News postanowił opublikować w całości jego zapis. I jak się okazało za zrobienie tej dziennikarskiej roboty, redakcję spotkała… kara.
Tamtejsza Rada Etyki Dziennikarskiej ukarała portal, ponieważ jej zdaniem pozwolił on J.D. Vance’owi „wygłaszać swoje tezy bez zachowania dystansu i reakcji”, ryzykując potencjalnie „podżeganie do rasizmu, dyskryminacji, nienawiści lub przemocy wobec migrantów”.
Rada uznała, iż 21News powinien zaznaczyć, iż autor przemówienia lub część jego dyskursu były „antydemokratyczne” lub „tłumiące wolność”. Rada stanęła na stanowisku, iż zabrakło też wystarczającej „weryfikacji” i nie umieściła przemówienia Vance’a „w odpowiedniej perspektywie”, ani „nie skorygował” pewnych elementów jego wypowiedzi przed publikacją.
Portal 21News został zobowiązany do opublikowania decyzji organu regulacyjnego na swojej stronie internetowej przez dwa dni. Portal „Najwyższy Czas” zwrócił uwagę, iż już sam fakt karania za transkrypcję przemówienia jest absurdalny.
