Еврокоммунисты наказывают за покупку автомобилей с двигателем внутреннего сгорания

magnapolonia.org 19 часы назад

Zieloni utopiści z Unii Europejskiej narzucili nowe prawo. Zgodnie z nim, producenci samochodów mają trzy lata, by rozliczyć się z kar za przekroczenie emisji CO2. Normy są tak wyśrubowane, iż przekraczane są przez większość nowo wytworzonych pojazdów. Dla kierowców oznacza to gwałtowny skok cen samochodów spalinowych w salonach sprzedaży.

Eurokomuniści karzą za zakup aut spalinowych. KE opublikowała liczący 29 stron dokument stanowiący propozycję kar dla producentów samochodów. Od 1 stycznia weszły bowiem w życie nowe progi dotyczące emisji CO2 przez samochody osobowe. To efekt przepisów Clear Air For Europe (CAFE), które zakładają stopniową obniżkę średniej emisji CO2 dla nowych pojazdów w UE, aż do całkowitego zakazu rejestracji nowych aut spalinowych w 2035 roku.

Średnia emisja CO2 dla samochodów osobowych obniżona została z dotychczasowych 95 do 93,6 grama CO2/km. Kolejna obniżka progu czeka nas w roku 2030. Wówczas średnia emisja dla całej gamy danego producenta wynosić ma 50 gramów CO2/km. Dla producentów, największym wyzwaniem są kary za przekroczenie emisji. Zgodnie z unijnym prawem każdy ponadnormatywny gram wyemitowany przez każdy ze sprzedanych samochodów podlega karze w wysokości 95 euro.

Z danych niemieckiego Federalnego Urzędu Transportu wynika, iż w lutym br. średnia emisja dla nowych samochodów wynosiła 109,7 g/km. Oznacza to, iż po przeliczeniu, kara za każde sprzedane w Niemczech nowe auto wyniosła 1 529,5 euro czyli 6380 zł. Oczywiście kwota ta została wliczona przez producentów w cenę nabycia pojazdu.

Szacuje się, iż w przypadku samego tylko Volkswagena koszty związane z karami w 2025 roku pochłoną choćby 1,5 mld euro. W ostatnim kwartale ubiegłego roku szef Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów Luca de Meo alarmował, iż w skali wszystkich producentów, w 2025 roku kary sięgnąć mogą choćby 15 mld euro.

Teoretycznie producenci mogą przez cały czas sprzedawać samochody spalinowe, ale – by uniknąć kar – ich większa sprzedaż w bieżącym roku będzie musiała zostać zrekompensowana większą sprzedażą aut elektrycznych. To jest jednak nierealne, gdyż popyt na te pojazdy jest całkowicie sztucznie napompowany i sukcesywnie spada. Powszechność tych samochodów to nic innego, jak utopia.

W efekcie działań zielonych komunistów z Brukseli, z europejskiego rynku gwałtownie znikną wszystkie przystępne cenowo samochody spalinowe. Dostępne pozostaną jedynie marki premium, które -jak pamiętamy- zostały wyłączone z limitów dotyczących spalania.

NASZ KOMENTARZ: Brukselscy utopiści i dywersanci chcą doprowadzić do demotoryzacji Europy, na wzór Korei Północnej. W tym kraju transport odbywa się całkowicie bezemisyjnie – na piechotę, na rowerze, a w luksusowej wersji – przy pomocy rikszy.

Polecamy również: Amerykańskie władze rozpoczęły dochodzenie w sprawie promowanie przez Disney agendy dewiacyjnej

Читать всю статью