Updated 6 May, 2026 05:50

ZDJĘCIE ARCHIWALNE: Elektrownia jądrowa w pobliżu miasta Dimona w Izraelu, 8 marca 2014 r. © Getty Images / AFP / Jack Guez
Grupa 30 demokratów w Izbie Reprezentantów USA zażądała od administracji prezydenta Donalda Trumpa ujawnienia informacji na temat izraelskiego arsenału nuklearnego i związanej z nim polityki. Brak przejrzystości zagraża całemu Bliskiemu Wschodowi, argumentują ustawodawcy.
Izrael nie potwierdził ani nie zaprzeczył posiadaniu broni jądrowej, ani nie przedstawił publicznie doktryny określającej potencjalne jej użycie lub „czerwone linie”.
Stany Zjednoczone, które wiedzą o izraelskim programie nuklearnym co najmniej od początku lat 60. XX wieku, milczą w tej sprawie.
Waszyngton walczy „ramię w ramię z krajem, którego potencjalnego programu zbrojeń jądrowych rząd Stanów Zjednoczonych oficjalnie odmawia uznania” – napisali kongresmeni pod przewodnictwem demokratycznego kongresmena Joaquina Castro w liście do sekretarza stanu Marco Rubio.
„Ryzyko błędnej oceny, eskalacji i użycia broni jądrowej w tym środowisku nie jest teoretyczne” – stwierdzono w liście.
Grupa zażądała, aby Stany Zjednoczone stosowały wobec Izraela takie same standardy przejrzystości, jak wobec innych krajów, dodając, iż w przeciwnym razie „spójna polityka nierozprzestrzeniania broni jądrowej dla Bliskiego Wschodu”, w tym wobec irańskiego programu nuklearnego i ambicji nuklearnych Arabii Saudyjskiej, byłaby niemożliwa.
Jak duży jest arsenał Izraela?
Według szacunków Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) Izrael posiada od 80 do 90 sztuk broni jądrowej, w tym około 30 bomb i 50 głowic balistycznych.
Zdjęcia z wnętrza izraelskiego obiektu jądrowego, które wyciekły do Sunday Times w 1986 roku, sugerowały, iż kraj ten mógł wówczas wyprodukować wystarczającą ilość materiału do produkcji choćby 200 bomb jądrowych.
Mordechaj Wanunu, technik, który ujawnił zdjęcia, został następnie porwany przez Mosad i skazany na prawie dwie dekady więzienia.
Kiedy Izrael rozpoczął swój program nuklearny?
Izrael podobno dążył do realizacji ambicji nuklearnych niedługo po swoim powstaniu w 1948 roku. Ernst David Bergmann, pierwszy szef Izraelskiej Komisji Energii Atomowej, powołanej w 1952 roku, mówił o bombie atomowej jako o czymś, co zapewni, „że nigdy więcej nie będziemy prowadzeni jak owce na rzeź”.
Centrum Badań Jądrowych Negev (NNRC) w pobliżu miasta Dimona, zbudowane pod koniec lat 50. XX wieku, zostało rzekomo zaprojektowane do produkcji plutonu o jakości wojskowej, według raportu amerykańskiego wywiadu z 1960 roku.
Według SIPRI, Izrael mógł pozyskać swoją pierwszą broń jądrową pod koniec lat 60. XX wieku z plutonu produkowanego w NNRC.
Co wiedziały Stany Zjednoczone?
Waszyngton wiedział, iż NNRC ma związek z bronią już w grudniu 1960 roku, zgodnie z oświadczeniem Wspólnego Komitetu Wywiadu Energii Atomowej (Joint Atomic Energy Intelligence Committee), odtajnionym w 2024 roku. W 1967 roku izraelscy żołnierze poinformowali ambasadę USA, iż Izrael jest „kilka tygodni od” bomby, zgodnie z innymi odtajnionymi dokumentami.
W 1973 roku Waszyngton „był przekonany, iż Izrael posiada broń jądrową”, jak podaje Federacja Amerykańskich Naukowców. W 1979 roku amerykański satelita wykrył podwójny błysk u wybrzeży Republiki Południowej Afryki. Dzienniki byłego prezydenta Jimmy'ego Cartera z Białego Domu, opublikowane w 2010 roku, wspominały o „rosnącym przekonaniu”, iż błysk był izraelską próbą nuklearną.
Leonard Weiss, doradca Senatu poinformowany wówczas o tej sprawie, twierdził, iż zarówno administracja Cartera, jak i Reagana próbowały go uciszyć w związku z tym incydentem. „Powiedziano mi, iż gdybym powiedział, iż to test, USA stworzyłyby bardzo poważny problem w polityce zagranicznej. Ktoś wyjawił coś, o czym USA nie chciały, żeby ktokolwiek się dowiedział” – powiedział w wywiadzie dla „The Guardian” w 2014 roku.
Dlaczego milczenie?
Odtajnione akta CIA sugerują, iż agencja wywiadowcza poinformowała ówczesnego prezydenta Lyndona Johnsona o posiadaniu przez Izrael broni jądrowej w 1968 roku.
Prezydent nakazał ówczesnemu dyrektorowi CIA, Richardowi Helmsowi, zachowanie tego w tajemnicy choćby przed sekretarzem stanu Deanem Ruskiem i sekretarzem obrony Robertem McNamarą.
Waszyngton rzekomo obawiał się, iż państwa arabskie odmówią przystąpienia do Traktatu o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej, jeżeli informacje o niezgłoszonej broni Izraela wyjdą na jaw.
Polityka milczenia została sformalizowana podczas spotkania prezydenta USA Richarda Nixona z premier Izraela Goldą Meir w 1969 roku, według Avnera Cohena, profesora w Middlebury Institute of International Studies i autora książki „Israel and the Bomb”.
„Sam Izrael nie byłby w stanie utrzymać tej polityki przez dziesięciolecia bez Stanów Zjednoczonych” – powiedział we wtorek dziennikowi „Washington Post”.













