«Два европейских лидера позвонили Путину. Почему это вызвало такой резонанс? Контакты Финляндии и Норвегии с Москвой потрясли их союзников — и могут послужить нежелательным сигналом для Киева».

grazynarebeca.blogspot.com 5 часы назад

Opublikowano 28 października 2026 r., godz. 09:17


Autor: Siergiej Strokan, felietonista i analityk polityczny

AI-generated image.

Wtorkowa rozmowa telefoniczna przywódców Finlandii i Norwegii z prezydentem Rosji Władimirem Putinem była dla wielu zaskoczeniem.


Do tego momentu fiński prezydent Alexander Stubb, który objął urząd na początku 2024 roku, nigdy nie rozmawiał ze swoim rosyjskim odpowiednikiem.

Z kolei norweski premier Jonas Gahr Støre ostatni raz rozmawiał z Putinem w marcu 2022 roku – ponad cztery i pół roku temu, kiedy kryzys na Ukrainie, konfrontacja Rosji z Zachodem oraz globalny krajobraz geopolityczny wyglądały zupełnie inaczej.


Jednak element zaskoczenia nie był jedyną niezwykłą cechą tej rozmowy z Kremlem.


Równie uderzający był wyraźnie pojednawczy ton wypowiedzi Stubba.

Finlandia przystąpiła do NATO tuż przed objęciem przez niego urzędu, a następnie – już za jego kadencji – porzuciła swoją neutralność, pogrążając się w antyrosyjskiej histerii i paranoi.


Tym razem Stubb brzmiał jak zupełnie inny człowiek.

Swoją rozmowę z Putinem opisał następująco: „Dyskusja była szczera i merytoryczna.

Jesteśmy państwami sąsiadującymi z Rosją.

Wynik tej wojny będzie miał bezpośredni wpływ na nasze bezpieczeństwo oraz bezpieczeństwo całej Europy.

Zakończenie wojny wymaga bezpośrednich rozmów”.

Støre wydał podobne oświadczenie – można by odnieść wrażenie, iż obaj przywódcy skopiowali od siebie te starannie dobrane słowa.


Największym zaskoczeniem – a wręcz prawdziwą sensacją – była jednak wypowiedź duńskiej premier Mette Frederiksen, która ujawniła, iż ​​przywódcy Finlandii i Norwegii nie mieli żadnego mandatu, by wypowiadać się w imieniu swoich europejskich sojuszników.


„Podchodzę bardzo sceptycznie do tej norwesko-fińskiej inicjatywy. Nie została ona uzgodniona z nikim z nas” – ostrzegła Frederiksen.

„Szczerze mówiąc, nie wiem, co te dwa kraje liczą osiągnąć dzięki takiemu działaniu” – dodała, nie kryjąc zbytnio swojej frustracji czy irytacji.


Støre odrzucił później tę krytykę, twierdząc, iż wszyscy partnerzy i sojusznicy zostali poinformowani przed rozmową, a po jej zakończeniu otrzymali szczegółową relację.


Co zatem – tak naprawdę – się wydarzyło?

Czy to bunt na pokładzie europejskiego statku – sytuacja, w której dwaj przywódcy z państw nordyckich wyłamują się z unijnego konsensusu i odważnie przejmują inicjatywę w rozmowach z Moskwą, pomijając przy tym europejską biurokrację?


A może to skoordynowany spektakl, w którym europejscy liderzy świadomie przyjmują role „dobrego” i „złego policjanta” – podtrzymując wysokie napięcie w relacjach z Moskwą, a jednocześnie ostrożnie sondując możliwości wyjścia z kryzysu, podczas gdy ukraiński ciężar – którego nie są w stanie ani dalej dźwigać, ani porzucić – rozpada się na ich oczach?


W końcu wspólny budżet Europy pęka w szwach, a każda próba załatania jednej dziury prowadzi do powstania kolejnej.

Niemcy, największy europejski darczyńca Ukrainy, coraz głośniej wyrażają swoje niezadowolenie i próbują przerzucić ciężar wsparcia na innych.

Jak dotąd – bezskutecznie; chętnych brak.


Mimo to pozostało za wcześnie, by mówić o zmianie nastrojów w Europie.


Jasno wynika to z wczorajszego spotkania ministrów obrony państw grupy E5 w Paryżu.

W skład tego gremium wchodzą Francja, Wielka Brytania, Włochy, Niemcy oraz Polska.


„Nasze kraje podzielają ocenę, iż Rosja stanowi najpoważniejsze i długoterminowe zagrożenie dla bezpieczeństwa oraz stabilności euroatlantyckiej” – czytamy w komunikacie E5, opublikowanym przez francuskie Ministerstwo Obrony.


A jednak telefon Stubba i Støre’a do Kremla stanowi dla ukraińskiego przywódcy Wołodymyra Zełenskiego sygnał ostrzegawczy – wyraźny i z pewnością niepożądany.


To przypomnienie dla Zełenskiego, iż europejska machina polityczna zaczyna wykazywać oznaki poważnego zmęczenia materiału – i iż czas dla reżimu w Kijowie nieubłaganie dobiega końca.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://rt-english.com/news/647860-two-european-leaders-called-putin/

Читать всю статью