Wszyscy komuniści, lewacy, degeneraci i analfabeci rozpaczają nad upadkiem towarzysza Maduro, a rukawodziciele bratniego narodu europejkiego trzęsą portkami ze strachu, bo wiedzą, iż ich imiona zostały już na piasku wypisane.
Oni wszyscy krzyczą, iż to złamanie prawa międzynarodowego, iż to to samo, co zrobiła Rosja na Ukrainie.
I mają rację w obu przypadkach. Jest jednak różnica. Ameryka jest skuteczna.
Kilka godzin i już po wszystkim. Zaś ruscy siedzą w tym bagnie już czwarty rok, i nie potrafią się z tego wygrzebać.
Co do prawa to moje zdanie jest takie, iż kogo to obchodzi.
Tak naprawdę to prawo ma zwycięzca, tak zawsze jest.
Jeśli masz za sobą wojsko, policję, to ty stanowisz prawo, a nie jakiś tonący w papierach urzędas, który choćby jednego dnia nie przepracował.
Od prawa ważniejsza jest sprawczość.
Dlaczego PiS tak bardzo szanuje prawo i konstytucję?
Przecież "nasza" konstytucja została napisana przez komunistów, zaś z tych wszystkich ustaw, uchwał, i rozporządzeń pewnie dałoby się ułożyć schody na księżyc.
Nasz niezwyciężony wódz, jak to zauważył Ziemkiewicz, łamie prawo nieudolnie. Tak jak ruscy w okopach Donbasu. Wleźli i nie potrafią wyjść.
Nie wiem, kto dojdzie do władzy za rok. Może PiS. Może Braun. Może ktoś bardziej radykalny. Zwycięzcy życzę skuteczności i determinacji.










