Konrad Szymański w https://www.rp.pl/plus-minus/art43953331-konrad-szymanski-polska-weszla-na-droge-do-polexitu symetryzuje, ale ostatecznie jednak większą winą za rosnący w Polsce eurosceptycyzm obarcza polską prawicę. Moim zdaniem niesłuszne.
Dla mnie osobiście najważniejsze były dwa doświadczenia, które choć nie zrobiły ze mnie wroga EU, to jednak głęboko zmieniły moje spojrzenie na wspólnotę. Pierwsze to zderzenie się z paradygmatem niemieckiego europejskiego przywództwa. Drugie zaś doświadczenie to sprawa KPO.
Ja naprawdę rozumiem różne racje w sporze o praworządność, ale automatyczne odblokowanie funduszy kiedy tylko Donald Tusk wygrał wybory bez zmiany choćby przecinka w polskim prawie?!
A potem kierowanie lwiej części tych pieniędzy do „swoich”. Naprawdę, po czymś takim aż, dziw, iż cały PiS nie przeszedł na pozycje eurosceptyczne. Żadne działania Zbigniewa Ziobry nie uzasadniają takiego euro-imperializmu, podejścia na zasadzie dziel i rządź oraz nachalnego wspiera jednej siły politycznej przez rzekomo bezstronne instytucje.
A kto sieje wiatr ten zbiera burze. Być zbliża się moment, kiedy w europejskiej integracji trzeba będzie zacząć wszystko od nowa.
