Prezydent Donald Trump spotka się w tym tygodniu w Pekinie z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem na szczycie, który będzie miał miejsce w cieniu wojny z Iranem. Pomijając kwestie geopolityczne, spotkanie może mieć poważne konsekwencje dla wszystkich, od rolników po kupujących samochody i telefony.
Trump, który przełożył swoją podróż z końca marca, aby zmierzyć się z nowym konfliktem na Bliskim Wschodzie, przewidział w połowie kwietnia, iż Xi Jinping będzie zadowolony ze spotkania widząc wyniki polityki amerykańskiej na Bliskim Wschodzie.
Trudno przewidzieć chińską reakcję, ale oczekuje się, iż Xi Jinping z całym przepychem i pompą zaprezentuje się podczas wizyty państwowej prezydenta USA . w obliczu napięć związanych z relacjami gospodarczymi obu supermocarstw. Te napięcia przez cały czas definiują to, co często nazywa się najważniejszymi stosunkami dwustronnymi na świecie.
Wybory uzupełniające w USA za niecałe sześć miesięcy, a Trump będzie pod presją, by osiągnąć sukcesy w zakresie kosztów utrzymania. Xi będzie również pod presją, by zawrzeć umowy, które będą powodem do dumy.
Tehran jest najbliższym przyjacielem Pekinu na Bliskim Wschodzie. Chiny są dużym odbiorcą irańskiego eksportu ropy naftowej i, podobnie jak reszta świata, Chiny odczuwają skutki zamknięcia Cieśniny Ormuz – biorąc pod uwagę, iż zwykle zapewnia ona przewóz 20% globalnej ropy.
Wojna USA z Iranem, oczywiście, uderza również w amerykańskich konsumentów w postaci wyższych cen gazu… i praktycznie wszystkiego, co trafia do punktów sprzedaży. Ceny wielu produktów spożywczych wzrosły. Im dłużej Ormuz jest zablokowany, tym większe ryzyko globalnej recesji.
Wojna ograniczyła również dostawy helu, „grożąc utrudnieniem produkcji wszystkiego, od półprzewodników po komponenty dronów wojskowych i rakiety kosmiczne”, jak podają media światowe.
Czy Trump i Xi mogą dojść do porozumienia w sprawie Iranu, które pozwoliłoby odblokować Ormuz?
Średnie cło USA na towary chińskie na początku 2026 roku oscylowało wokół 31,6%.
Cła to podatki od importu, które płaci importer i które są regularnie przerzucane na konsumentów. Amerykanie płacą więc więcej za towary z Chin. Niektóre amerykańskie firmy zależne od chińskich dostaw również ponoszą wyższe koszty.
Te cła mają za zadanie skłonić inwestorów do inwestowanie, czyli wytwarzanie towarów w USA.
Czy Chiny zdobędą się na inwestycje produkcyjne w USA? Dotychczasowa praktyka pokazuje, iż Chiny kupują amerykańskie zakłady i dobra i nie zmieniają im stylu działania.
W każdym razie może być ciekawie.

















