"Żołnierze armii izraelskiej prowadzą działania w południowym Libanie i są rozmieszczeni w kilku miejscach w pobliżu granicy w ramach wzmocnienia wysuniętej obrony" – czytamy w oświadczeniu armii izraelskiej na X.
Izrael na południu Libanu. Rozpoczyna się operacja na lądzie
Dodano, iż prowadzone są "ukierunkowane ataki na infrastrukturę terrorystyczną Hezbollahu". "Hezbollah zdecydował się zaatakować Izrael w imieniu reżimu irańskiego i poniesie konsekwencje swoich działań" – zapowiedzieli izraelscy wojskowi.
Kanał 12 zacytował także rzecznika armii, który stwierdził, iż robią to wszystko w celu obrony obywateli Izraela. "Armia Izraela nie pozwoli na krzywdę obywateli i będzie przez cały czas działać na wszelkie możliwe sposoby, aby ich chronić" – stwierdził.
Dodajmy, iż wcześniej Izrael atakował na odległość. To była jego odpowiedź na ataki szyickiego Hezbollahu. Siły zbrojne Izraela ogłosiły w nocy z niedzieli na poniedziałek, iż rozpoczęły uderzenia na cele Hezbollahu w Libanie w odpowiedzi na ostrzał rakietowy wspieranej przez Iran organizacji. Na przedmieściach libańskiej stolicy, Bejrutu, słyszano eksplozje. Od tamtego momentu ostrzały z obu stron były kontynuowane.
Dodajmy, iż jeszcze w weekend przedstawiciele izraelskiej armii wezwali mieszkańców około 50 libańskich miast do opuszczenia domów. Z kolei rząd Libanu poinformował, iż w atakach zginęły 52 osoby, a 154 zostały ranne. Wśród ofiar znalazł się także dowódca skrzydła wojskowego Hezbollahu Adham Adnan al-Otman.












