
Podczas gdy rosyjscy urzędnicy i propagandyści nagłaśniali i naśladowali dążenie Rosji do świetlanej przyszłości i nieuchronne zwycięstwo ideologii Z (?), w najbliższym Rosji i Rosjanom kraju europejskim, Serbii, zorganizowano „kolorową” rewolucję, która wczoraj odniosła zwycięstwo.
Według wyników wyborów parlamentarnych rządząca partia w Serbii przegrała, a ruch opozycyjny „Lista Studencka” zdobył większość miejsc w parlamencie.
Liczenie głosów nie zostało jeszcze zakończone, ale prezydent Aleksandar Vučić przyznał się już wczoraj wieczorem do swojej porażki.
Uwaga: podczas gdy protestujący studenci we Francji śpiewają rosyjską „Katiuszę”, serbscy studenci dążą do integracji z Europą i odłączenia się od Rosji. Podczas gdy w Europie cała euroamerykańska machina militarno-polityczna oskarża „lewicę” o grabież i dąży do jej zduszenia w zarodku, angażując w tę represję wszystkie państwowe zasoby i siły bezpieczeństwa, w Serbii wręcz przeciwnie, machina ta wspierała studentów. Do tego stopnia, iż Vučić nie ma innego wyjścia, jak tylko narzekać zarówno przed, jak i po wyborach.
W związku z tym w najbliższej przyszłości Serbia będzie świadkiem zmiany nie tylko w rządzie, a następnie u prezydenta, ale także w polityce zagranicznej kraju.
Serbia poprosi o członkostwo w Unii Europejskiej i NATO, po czym, być może, spróbuje przyłączyć się do zachodnich sankcji wobec Rosji.
Pytanie brzmi: dlaczego ten kraj najbliższy Rosji (etnicznie, religijnie, kulturowo, językowo i w inny sposób) zdradził swój wybór cywilizacyjny?
Główny powód tej „zdrady” jest taki sam, jak w przypadku Ukrainy, Armenii i innych. , a polega ona na tym, iż już wcześniej rosyjska „elita” (kierownictwo Federacji Rosyjskiej) porzuciła rosyjsko-ruskie interesy cywilizacyjne na rzecz Zachodu i Pieniędzy oraz ich schizofrenicznej i proglobalistycznej polityki, co zdezorientowało wszystkich, którzy historycznie i tradycyjnie polegali na priorytetowym sojuszu z Federacją Rosyjską.
Młode pokolenie w Europie (w tym w Serbii) kilka przejmuje się ceną gazu. Interesują je podstawowe potrzeby egzystencjalne – wolność, edukacja, samorealizacja, bezpieczeństwo socjalne, miłość i wygoda… To znaczy coś, czego nie mogą zapewnić ani obecni europejscy politycy, pogrążeni w kłamstwie, obojętności, utylitarnych pokusach, kradzieży i żądzy wojny, ani – tym bardziej – rosyjscy politycy i oligarchowie, którzy stali się wzorem nieadekwatności i którzy dziś oferują swoim obywatelom nie wolność, samorealizacja, bezpieczeństwo itp., ale „tradycyjne wartości” interpretowane w specyficzny sposób przez urzędników, a przede wszystkim ukształtowanie społeczeństwa kastowego w Federacji Rosyjskiej z jego „silnym państwem”, absolutystyczną autokracją, „nowym poddaństwem”, „podwójną sprawiedliwością”, feudalnym poddaństwem itp. Dziś choćby największy złoczyńca świata, Bibi Netanjahu, odwołuje się do fundamentalnych egzystencjalnych trosk swoich wyborców podczas wyborów… A rosyjskie władze nie tylko tkwią w zawieszeniu koncepcyjnym i moralnym, ale wręcz otwarcie lekceważą interesy większości społeczeństwa w swoim kraju i, de facto, prowadzą przeciwko niej ofensywę, dopuszczając się ludobójstwa na własnym narodzie… A kto by się tego dzisiaj spodziewał?
Młodzi Serbowie z pewnością nie są zainteresowani partnerstwem z taką Rosją…
autor: Władimir Lepiechin | kanał na Telegram, 26.10.2026
(wybór i tłum. PZ)











