Przygotowania do tegorocznego Dnia Ziemi stały się okazją do nakręcenia serialu kryminalnego „JOHN MORASCO: NOWE PORZĄDKI” / fot. Kurier AkademickiJohn Morasco zajmie się sprawami brudów kampusu. Po raz kolejny przeprowadzi akcję, która wraca do niego jak bumerang. Jednocześnie obiecuje: będzie to ostatnie jego zlecenie. Detektyw potrzebuje jednak pomocy, 22 kwietnia o 17.00 każdy może stać się jego wspólnikiem i kwestię śmieci na Morasku załatwić własnymi rękami. O wydarzeniu nasz redaktor rozmawia z organizatorami, Dominikiem Janickim i Mikołajem Linkowskim z Kuriera Akademickiego.
– Na początek chciałbym zapytać, czy według Was Morasko faktycznie jest brudne?
Mikołaj Linkowski: Kampus Morasko pod zieloną oprawą jest bardzo zanieczyszczony. I to w dość dziwnych miejscach, czy to w krzaczkach wzdłuż chodników, czy na polanach za budynkami wydziałów. Każdy, kto chociaż raz przyszedł na akcję sprzątania ziemi, widział, iż diabeł tkwi w szczegółach.
Dominik Janicki: Spokojnie, choć nasz kampus jest dość czystym miejscem, mogę zagwarantować, iż brudów na Morasku nie zabraknie. Zrobiliśmy taki, można powiedzieć, organizatorski obchód i z tego, co zaobserwowaliśmy, każda ze sprzątających drużyn będzie miała co zbierać. Te śmieci są najczęściej głęboko poukrywane, są pewne tzw. krytyczne miejsca, gdzie jest ich najwięcej.
– Możemy w uproszczeniu powiedzieć, iż „sami brudzimy, to sami sprzątamy”. Bo na Morasku śmieci nie kto inny, tylko właśnie studenci.
ML: Dokładnie, nie możemy zrzucać odpowiedzialności np. na jakąś firmę, która przyjedzie i posprząta. Dbajmy o swoje miejsce, w którym żyjemy. We własnym mieszkaniu też sprzątasz po sobie, a nie czekasz, aż przyjedzie mama z drugiego końca Polski i zrobi to za ciebie.
– Dzień Ziemi to akcja, która zaczęła się od Kuriera Akademickiego i jest kojarzona głównie z WNPiD. Do kogo ją adresujecie? Co z osobami z wydziałów Chemii, Fizyki, Biologii…?
DJ: Stwierdziliśmy, iż warto byłoby w tę akcję zaangażować więcej osób, dlatego zgłosiliśmy się do pozostałych redakcji studenckich. I tu powstał pomysł na grę terenową na zasadzie, wygrywa ten, kto zbierze więcej śmieci i zgromadzi liczniejszą drużynę. Będzie to polegało na tym, iż mamy cztery takie ekipy: drużyna żółtych, która posprząta rewir centralny, czyli obszar za Wydziałem Nauk Politycznych i Dziennikarstwa. Będzie drużyna Flesza, która zajmie się rewirem wschodnim, gdzie znajdują się Wydział Matematyki i Wydział Fizyki, więc osoby tam studiujące będą mogły do niej się dołączyć. Drużyna pomarańczowych pozbiera śmieci z rejonów Wydziału Historii, a czerwoni – z Wydziałów Biologii i Chemii.
– Zaznaczmy, to nie tylko członkowie mediów studenckich będą wtedy sprzątać nasz Kampus.
DJ: Tak, dokładnie. Oni stanowią tylko niejako trzon tych grup.
W rolach głównych wystąpili Anna Różańska oraz Szymon Lesiński, wcielający się w detektywa Johna Morasco / fot. Kurier Akademicki– W tym roku mamy wyjątkową postać, która patronuje akcji: Johna Morasco. Skąd on się wziął?
ML: To jest efekt takiej naszej zabawy w promocję. Chcieliśmy podejść do tego tematycznie, dlatego w zeszłym roku mieliśmy stylistykę postapokaliptyczną pod hasłem „Save the Morasko”. W tym roku poszliśmy w styl noir, trochę kryminalno-thrillerowy. Stworzyliśmy Johna Morasco, czyli tytułowego bohatera, który musi rozwiązać sprawę śmieci, które pojawiają się na Kampusie. Chciałbym, żeby Morasco był postacią, która pozostanie z nami na dłużej, stał się legendą trochę wydziału, żeby się pojawiał w ważnych momentach. Jest on komentarzem społecznym i everymanem – każdy z nas może się w niego wcielić.
– Dodajmy, iż oprócz użyczenia swojej twarzy w celu promocji Dnia Ziemi, John Morasco jest też głównych bohaterem wyprodukowanego specjalnie miniserialu kryminalnego.
ML: Tak, na kanale Kuriera Akademickiego oglądać można kilkuodcinkowy serial. Każdy odcinek przedstawia inny fragment opowieści, nawiązując do klasycznych historii detektywistyczno-noirowych. Nie jest to zwykły spot, jest to takie trochę mini-dzieło kinematograficzne.
DJ: Dlaczego takie coś w ogóle powstaje? Uważam, iż dysponujemy w tej chwili świetnym zapleczem filmowym w Kurierze Akademickim. Mamy przede wszystkim świetnego reżysera Mikołaja Linkowskiego, który jest ekspertem odpowiadania za plan filmowy, przeprowadziliśmy choćby casting do wyłonienia głównej roli.
– Można powiedzieć, iż akcja promocyjna przerosła oczekiwania, choć samym sednem jest akcja, która jest z nami już od wielu lat.
ML: No właśnie, nie zapominajmy, iż jednak na pierwszym miejscu jest Dzień Ziemi. Nie lubię, żebyśmy myśleli, iż jest to stricte kurierowa inicjatywa. To jest taka oddolna akcja, żeby zaangażować studentów, jak i cały UAM. Morasko jest pięknym miejscem, jeżeli chodzi o przyrodę. Dosłownie obok mamy rezerwat meteorytów. I szkoda by było, żeby za jakiś czas stało się to wysypiskiem śmieci.
Z organizatorami Dnia Ziemi rozmawiał Kacper LAWIŃSKI













