Chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało Stany Zjednoczone do natychmiastowego uwolnienia prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro i jego żony Cilii Flores. To reakcja Pekinu na sobotni atak sił amerykańskich na Caracas i inne wenezuelskie miasta, podczas którego siły amerykańskie pojmały oboje i wywiozły ich z kraju.
W oficjalnym oświadczeniu opublikowanym na stronie ministerstwa Chiny zdecydowanie sprzeciwiły się działaniom USA. "Wzywamy stronę amerykańską do zapewnienia bezpieczeństwa prezydentowi Maduro i jego małżonce, ich natychmiastowego uwolnienia oraz zaprzestania działań mających na celu obalenie władz Wenezueli" – brzmi stanowisko MSZ w Pekinie.
Siły amerykańskie postawiły również zarzuty trzem osobom z otoczenia Maduro i Flores. Osoby te pozostają na wolności. Wszystkim grożą cztery zarzuty, w tym spisek narkoterrorystyczny.
Oskarżenia o współpracę z kartelami
Władze amerykańskie oskarżają Maduro o wieloletni przemyt kokainy do Stanów Zjednoczonych. Według amerykańskich władz współpracował z organizacjami uznanymi przez USA za terrorystyczne – kolumbijskimi grupami FARC i ELN, meksykańskimi kartelami Sinaloa i Zetas oraz wenezuelskim gangiem Tren de Aragua.
Za postawione zarzuty grozi od 30 lat więzienia do dożywocia. Maduro ma stawić się w sądzie w poniedziałek w Nowym Jorku.
Apel o dialog
Chińskie MSZ podkreśliło, iż kryzys polityczny w południowoamerykańskim kraju powinien zostać rozwiązany poprzez dialog i negocjacje. Pekin opowiada się za dyplomatycznym rozwiązaniem sytuacji.
Uwaga: Sztuczna Inteligencja (AI) stworzyła ten artykuł.






