Holenderski badacz Ahmad Beydoun ustalił, iż Izrael używał zakazanej broni z białym fosforem do przepędzania ludzi z terenów mieszkalnych w Libanie. Gdy podobnej robi używali Rosjanie do niszczenia ukraińskich oddziałów wojskowych, Zachód podniósł larum. Teraz siedzi cicho, gdyż to samo robi jedynie słuszna nacja.
Żydzi bombardowali libańskich cywilów białym fosforem. Najnowsze doniesienia o użyciu przez Izrael tej broni ponownie stawiają pytania o granice prowadzenia działań wojennych przez zdegenerowany, żydowski reżim. Według ustaleń organizacji Human Rights Watch oraz analiz ekspertów, izraelska armia miała stosować tę silnie toksyczną substancję m.in. w południowym Libanie – na terenach zamieszkanych przez ludność cywilną.
Biały fosfor, choć formalnie dopuszczony do użycia wojskowego jako środek dymny, w praktyce staje się bronią o wyjątkowo brutalnych skutkach. Substancja ta zapala się w kontakcie z powietrzem, osiąga temperatury przekraczające 1000°C i powoduje głębokie, trudne do leczenia oparzenia. Co więcej, jej toksyczność jest skrajna – dawka rzędu 0,1 grama może być śmiertelna dla człowieka.
Zgodnie z raportami, od października 2023 do końca 2024 roku mogło dojść do około 250 przypadków użycia tej broni w Libanie, z czego znacząca część miała miejsce na obszarach cywilnych. Oznacza to nie tylko bezpośrednie zagrożenie dla życia mieszkańców, ale także długofalowe skażenie środowiska – gleby nasycane są toksycznymi metalami ciężkimi, a substancja może ponownie zapalać się po czasie.
Kluczowy zarzut wobec Izraela nie dotyczy samego posiadania tej broni, ale sposobu jej użycia. Zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym, stosowanie środków zapalających w gęsto zaludnionych obszarach może stanowić naruszenie prawa wojennego. Human Rights Watch wprost wskazuje, iż takie działania zwiększają ryzyko dla cywilów i mogą być nielegalne.
Obecne oskarżenia nie są odosobnione. Już w październiku 2023 roku pojawiały się informacje o użyciu amunicji fosforowej w Strefie Gazy, gdzie – według relacji i materiałów wideo – ostrzeliwano m.in. obszary portowe i miejskie. Co więcej, podobne zarzuty pojawiały się jeszcze wcześniej, np. podczas operacji „Płynny Ołów” w latach 2008–2009, kiedy użycie tej broni doprowadziło do ofiar wśród cywilów.
To wskazuje na pewną ciągłość działań: wykorzystywanie kontrowersyjnych środków bojowych w przestrzeniach, gdzie nie da się oddzielić celów militarnych od ludności cywilnej. W najnowszych analizach pojawia się wręcz teza, iż biały fosfor mógł być używany nie tylko jako zasłona dymna, ale jako narzędzie „wypychania” ludności i tworzenia stref buforowych poprzez wypalanie terenu.
W ostatnich latach Izrael wielokrotnie znajdował się w centrum krytyki organizacji międzynarodowych. Dotyczyło to m.in. intensywnych bombardowań Strefy Gazy, które prowadziły do wysokiej liczby ofiar cywilnych, niszczenia infrastruktury cywilnej – szpitali, szkół czy obozów dla uchodźców – oraz stosowania środków uznawanych za nieproporcjonalne wobec zagrożenia.
Pojawiają się także doniesienia o użyciu broni o jeszcze większej sile rażenia, w tym ładunków termobarycznych, które generują ekstremalne temperatury i falę uderzeniową zdolną niszczyć całe budynki oraz powodować natychmiastową śmierć ludzi w ich wnętrzu. Choć tego typu raporty wymagają szczególnie ostrożnej weryfikacji, wpisują się w szerszy obraz eskalacji brutalności działań wojennych.
Izrael uzasadnia swoje działania koniecznością walki z organizacjami takimi jak Hezbollah czy Hamas, które działają często w środowisku cywilnym. To argument realny – współczesne konflikty asymetryczne rzeczywiście komplikują przestrzeganie zasad prawa wojennego. Nie zmienia to jednak faktu, iż prawo międzynarodowe jasno określa obowiązek minimalizowania strat wśród ludności cywilnej.
W tym kontekście użycie broni takiej jak biały fosfor w obszarach zamieszkanych trudno uznać za działanie proporcjonalne. Coraz więcej wskazuje na to, iż mamy do czynienia nie z incydentami, ale z powtarzalną praktyką, która wymaga międzynarodowej kontroli i rozliczenia.
Ujawnione informacje stanowią kolejny dowód na erozję norm humanitarnych w wojnach prowadzonych przez Izrael. Żydowskie państwo nie liczy się z nikim i niczym. Czy znajdzie się jakaś siła, która zatrzyma największych ludobójców XXI wieku?
Zdjęcie poglądowe: wybuch bomby z białym fosforem nad budynkiem cywilnym w getcie Gazy.
Polecamy również: Świat potępił żydowską eskalację wokół Bazyliki Grobu Pańskiego










