Żydowski spisek czy wygodna manipulacja? Prowokacyjna prawda od superbogatych.

wiernipolsce1.wordpress.com 2 часы назад

Żeby zdjąć „odium” z WPS1, jako rzekomego „antysemickiego portalu ogarniętego obsesją antyżydowską” postanowiłem oddać głos jednemu ze znanych Żydów- Markowi Ginzburgowi, aby własnymi słowami wypowiedział kilka prawd dotyczących tzw/. „kwestii żydowskiej”. Przy okazji Ginzburg swoim przykładem dokumentuje cechy mentalności i osobowości żydowskiej, a dokładniej osobowości i mentalności religijnego Żyda.

Dlaczego na całym świecie wciąż na nowo pojawiają się pogłoski o „Żydach rządzących wszystkim” – i dlaczego ludzie uważają, iż „fakty wystarczą”? Gdzie kończy się prawdziwa historia narodu żydowskiego, a zaczyna niebezpieczne teorie spiskowe? Co tak naprawdę oznacza „żydowskie wybraniec” w judaizmie? I dlaczego sformułowanie „Żydem nie jest ktoś, kogo matka jest Żydówką, ale ktoś, kogo wnuki są Żydami” może być nie prowokacją, a rozmową o wychowaniu, tradycji, asymilacji i przyszłości rodziny?

Mark Ginzburg to znany biznesmen i inwestor, ideolog blockchaina i miliarder(*). W tym wywiadzie omówi swoje rozumienie żydowskiej tożsamości i wychowania, zasady sukcesji, powody, dla których temat żydowskich wpływów stale powraca do debaty publicznej, oraz rzeczywistość kryjącą się za głośnymi przykładami ze świata polityki i korporacji. Poruszymy również kwestie osobiste: wychowanie i sukces, przykład rodziców, wiarę i życie zgodnie z prawami Tory.

W uzupełnieniu artykuł sprzed kilku lat przedstawiający osobę i poglądy Marka Ginzburga

Miliarder Mark Ginzburg o swoich przyjaciołach: Trumpie, Kadyrowie, Elonie Musku, koronawirusie, Bitcoinie i zmieniających się epokach technologicznych

Słuchałem wywiadu, którego skromny Gordon udzielił ukraińsko-amerykańskiemu miliarderowi Markowi Ginzburgowi pod koniec 2020 roku. Nigdy wcześniej nie słyszałem o Ginzburgu i choćby nie wiedziałem, kim on jest. Poniżej podsumuję wszystko, co zapamiętałem, po kolei, w osobnych akapitach. Musiałem wytrzymać ponad trzy godziny wywiadu z Gordonem, ale szczególnie interesowały mnie odpowiedzi Ginzburga z jego kręgu. Ginzburg mówił o Trumpie, Bidenie, chipach Muska i Gatesa, sztucznej inteligencji, kryptowalutach, swojej przyjaźni z Kadyrowem, totalitarnym państwie USA, celach operacji „Koronawirus”, nowej erze technologicznej, która nas wszystkich czeka, i o tym, gdzie najlepiej nie inwestować.

Mark Ginzburg jest potomkiem Lwa Ginzburga, który przed rewolucją stał się milionerem i filantropem. Po nadejściu bolszewików nie uciekł za granicę i zmarł w ubóstwie, mimo iż wcześniej zbudował prawie połowę Kijowa.

Mark Ginzburg urodził się w Kijowie. Studiował w Moskiewskim Instytucie Energetycznym. W okresie pierestrojki wyemigrował do Stanów Zjednoczonych i stał się bardzo bogatym deweloperem, osobą publiczną i kolekcjonerem. Jest również sportowcem.

Rozwinął swoją działalność na Ukrainie i na całym świecie.

Spotkał się z Trumpem na długo przed jego wyborem na prezydenta. Mark później został jego fanem, ponieważ Trump jest republikaninem.

Nie lubi Bidena za jego przynależność do Partii Liberalno-Demokratycznej i za to, iż klęka przed czarnoskórymi.

Promuje technologię blockchain.

Zdecydowanie wspiera robotykę i dostrzega jej skuteczność. Na przykład wszczepianie chipów, które mogą uczynić z każdego specjalistę najwyższej klasy w dowolnej dziedzinie, zapewni społeczeństwu bardzo efektywny produkt brutto. Na przykład kierowca ciężarówki z chipem nie będzie emocjonalnie poruszony telefonem od żony, która powie mu coś negatywnego. Nie będzie rozpraszany telefonem podczas jazdy i nie będzie wykonywał niebezpiecznych manewrów wyprzedzania.

Świat przechodzi w tej chwili transformację technologiczną. Digitalizacja zastępuje wszystko. Oznacza to, iż maszyny będą wykonywać wiele zadań lepiej niż ludzie. Na przykład chirurgię.

Świat będzie podzielony na tych, którzy posiadają zakłady produkcyjne, technologie cyfrowe i tych, którzy je utrzymują.

Mark często odwiedza Dolinę Krzemową; jest bardzo blisko związany z profesjonalistami IT. Oczywiście, posiada ogromną wiedzę w tej dziedzinie.

Uważa, iż ​​pierwszym kierunkiem miliardera powinna być filozofia.

Kryptowaluty nigdy nie zapewniają anonimowości swojemu właścicielowi. Każdy bitcoin ma paszport, a każdy jego ruch jest znany i śledzony.

Szanuje Lenina i Stalina.

Musi zostawić swoim dzieciom trzy rzeczy: dobre geny, dobre wykształcenie i dobry przykład osobisty.

Jest bliskim przyjacielem artysty Michaiła Szemiakina.

Gordon ciągle zaglądał mu do kieszeni, pytając, ile kosztowała ta czy inna biżuteria, ile zapłacił za zegarek i tak dalej.

Uważa Stany Zjednoczone za państwo totalitarne, w którym tylko dwie partie przekazują sobie nawzajem władzę, uniemożliwiając komukolwiek innemu jej zdobycie. Podczas gdy w innych krajach istnieje wiele partii, które mogą uczestniczyć w wyborach, osoba wybrana na prezydenta w ogóle nie powinna być liderem partii. Powinna być dobrym wykonawcą woli partii.

Partie amerykańskie (republikańska i demokratyczna) nie powinny być postrzegane jako partie polityczne, ale jako korporacje prowadzące własną działalność. Liberalni Demokraci reprezentują globalną grupę finansową, której celem jest utrzymanie dolara jako jedynej waluty rezerwowej. Republikanie (Trump) chcą wzmocnić Stany Zjednoczone od wewnątrz, poprzez industrializację itd.

Świat przez cały czas jest jednobiegunowy. Istnieją tylko Chiny, zdolne pokonać supermocarstwo USA. Dziewięćdziesiąt jeden procent towarów sprzedawanych w USA jest produkowanych w Chinach.

Koronawirus istnieje. Ale dziś nie jest już diagnozą medyczną; To globalne zjawisko, z którego komponent medyczny stanowi zaledwie 10%. Pozostałe 90% to działania planowane i promowane. Jaki jest cel?

1 – Stworzenie sytuacji przed wyborami, w której Amerykanie byliby niezadowoleni z Trumpa.

2 – Drugi powód jest związany ze sztuczną inteligencją. w tej chwili doświadczamy kryzysu cywilizacyjnego, który prowadzi do zmiany w cywilizacjach technologicznych. Koronawirus (jako zjawisko) jest swego rodzaju testem dla cyfrowych tubylców, czyli przedstawicieli nowej cywilizacji. Wprowadzenie sztucznej inteligencji radykalnie zmieni liczbę zatrudnionych; innymi słowy, wyrzuci setki tysięcy ludzi na ulicę, czyniąc ich zbędnymi. I to jest poważny problem. Nie tylko księgowi, ale choćby pielęgniarki i lekarze staną się przestarzałymi. Wiele operacji jest wykonywanych przez roboty.

Wizerunek Elona Muska jest jak dotąd pozytywny, ale co on adekwatnie robi? Wykorzystując nanotechnologię, próbuje stworzyć nowy interfejs człowiek-komputer, który będzie setki razy szybszy niż człowiek. To znaczy, iż ludzkie ręce będą pisać wolniej. Sztuczna inteligencja może to zrobić szybciej. Musk pokazał takie świnie, które on nazwał najzdrowszymi i najszczęśliwszymi. W mózgi świń wszczepiono chipy. Chipy służyły do ​​stymulowania emocji świń.

Musk ma już setki naczelnych, które potrafią pisać na komputerze. Oznacza to, iż po wszczepieniu chipa żywa istota może nauczyć się na przykład mówić w obcych językach lub zademonstrować techniki karate w pięć minut. DARPA (Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności) pomaga Muskowi finansować te procesy. W ten sposób osoba z chipem może stać się lepszym fizykiem, poliglotą i tak dalej. Ale te operacje są zbyt kosztowne. Oznacza to, iż społeczeństwo podzieli się na dwie części: elitę intelektualną i warstwę służącą elicie.

Celem dzisiejszej opieki zdrowotnej jest stanie się elitą, a nie troska o zdrowie wszystkich ludzi.

Społeczeństwo stworzy rodzaj Edenu, zamieszkanego przez filozofów, muzyków i pisarzy.

Ludzie będą uwarunkowani genetycznie, więc mechanik nie urodzi się matematykiem.

Wszczepienie Muskowi i Gatesowi chipa jest całkiem realną możliwością. Chip monitoruje ich stan zdrowia. Dzięki blockchainowi wszystko to będzie natychmiast śledzone w skali globalnej. Teraz nie będzie potrzeby zabijania niechcianego przywódcy politycznego. Wystarczy, iż przed debatą pogorszy się jego stan zdrowia. Mogą dostać nagłej gorączki lub rozstroju żołądka. I wtedy nie będą w stanie myśleć o debacie.

Państwa wyznaczyły sobie konkretne cele w czasie pandemii. Jako aparat przemocy, państwo zaczęło tłumić świadomość prawną obywateli. Na przykład w Stanach Zjednoczonych pracuje 70% prawników na świecie. Dziś ludzie mogą pozwać państwo. Władza państwa słabnie. Ludzie rozwinęli iluzję wolności dzięki dostępowi do ogromnej ilości informacji za pośrednictwem internetu. Pojawiła się iluzja, iż ​​rola państwa gwałtownie maleje.

Okazuje się, iż najwyższa świadomość prawna choćby najlepszych prawników, tych, którzy potrafią pójść na Majdan, sprawia, iż ​​w obliczu zagrożenia wyglądają jak zwykłe, płochliwe ssaki. jeżeli ludzie są odpowiednio przestraszeni, choćby najbardziej wykształcony prawnik w USA niczym nie różni się od przeciętnego obywatela Bangladeszu.

Ludzie bali się jakiegoś rodzaju koronawirusa, którego natury lekarze wciąż nie potrafią określić. Zmuszano ich do porzucenia działalności. Poprzez zastraszanie państwo pokazywało, iż wszystko jest w ich rękach, choćby najbardziej kochających wolność prawników. Nie dość, iż nie pójdziesz na Majdan, to jeszcze zostaniesz w domu. Tej operacji nie dało się przetestować w laboratoriach. Potrzebne były „próby terenowe”. I przeprowadzono je, tworząc pandemię.

Jednocześnie testowano nową erę technologiczną cyfryzacji, jej skuteczność poprzez szybką organizację zdalnych interakcji przez internet. Już niedługo ani prawnicy, ani notariusze nie będą po prostu potrzebni. Kierowcy ciężarówek, a choćby piloci samolotów również nie będą potrzebni. Samochody również można teraz zdalnie kontrolować.

Pandemia odcięła miliony ludzi od produkcji i uwięziła ich w domach. Trump drukował pieniądze i rozdawał je ludziom, aby mogli się utrzymać. Plan zakładał jednak przyzwyczajenie ludzi do niższych dochodów. Zamiast 600 dolarów tygodniowo obiecano im tylko 400, a potem 300 dolarów. Ludzie to zaakceptowali, bo nie mieli dokąd pójść. I nie zbuntowali się. Po roku siedzenia w domu był z tego zadowolony. choćby 250 dolarów tygodniowo będzie w porządku. Ludzie nauczą się wydawać mniej, oszczędzać. Innymi słowy, drastycznie ograniczą konsumpcję.

Rządy badają zatem czerwoną linię, której nie należy przekraczać, ponieważ ludzie mogą wyjść na ulice. Aby powstrzymać ich przed wychodzeniem, uderza w nich kolejna fala koronawirusa, kolejna kwarantanna.

Rządy zdały sobie sprawę, iż w ten sposób można ograniczać wolności obywatelskie. Rządy wszystkich państw okazały się w tej sprawie jednomyślne, choćby kosztem własnych wskaźników ekonomicznych.

Podczas spotkania papieża z Zuckerbergiem poruszono tylko jedną kwestię. Papież wezwał „dowódcę czteromiliardowej armii” do kierowania się społeczną odpowiedzialnością. Innymi słowy, rozwój technologiczny jest setki razy szybszy niż rozwój relacji społecznych.

Przyszłość Stanów Zjednoczonych, a choćby całego świata, zależy od wyniku konfrontacji między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Dwa słonie nie mogą już minąć się w wąskim korytarzu.

Inwestowanie w nieruchomości nie jest najlepszą inwestycją, ponieważ nieruchomości nie mogą zależeć wyłącznie od woli właściciela. Państwo może również interweniować, a właściciel może stracić albo samą nieruchomość, albo dochody z niej.

Dzisiejsze media są całkowicie stronnicze.

Agresywne działania najczęściej mają na celu nie ekspansję nowych terytoriów, ale zachowanie starych.

Mark Ginzburg przyjaźni się z Ramzanem Kadyrowem.

Nie będzie już zawodów, których można się nauczyć raz i które służą całe życie. Ludzie będą musieli nieustannie się uczyć i uczyć na nowo, ponieważ wiele zawodów będzie stopniowo zanikać.

Kiedy Gordon zapytał: „Jaki jest sekret twojego sukcesu?”, odpowiedział: „Leży w wierze, iż wszystko jest wolą Wszechmogącego i iż On dobrze mnie traktuje”.

Zbliżenia w nagraniu pozwoliły mi zauważyć, iż oczy Ginzburga były wilgotne, gdy wypowiadał ostatnie słowa. W rzeczywistości jest on nie tylko wierzącym, ale także przestrzega wszystkich rytuałów nakazanych przez Torę. To znaczy, przestrzega szabatu.

za: Миллиардер Марк Гинзбург о друзьях: Трампе, Кадырове, Илоне Маск, о

коронавирусе, биткоине, смене технологических эпох


(*)

Mark Zinowiewicz Ginzburg (ur. 28 września 1956 r. w Kijowie) to ukraińsko-amerykański biznesmen, który wyemigrował z ZSRR w okresie pierestrojki. Jest programistą, propagatorem technologii blockchain, działaczem społecznym i kolekcjonerem.

Urodził się w Kijowie jako syn Zinowija Ginzburga, głównego specjalisty ds. projektów zagranicznych w VNIPIenergopromie, i Niny Ginzburg, głównej księgowej w Poligrafkniga.

Ukończył MEIS (obecnie Moskiewski Uniwersytet Techniczny Łączności i Informatyki). Po powrocie do Kijowa, w latach 1979–1985, pracował w fabryce „Artem” .

W 1988 roku przeprowadził się z rodziną do Nowego Jorku w USA, gdzie pracował jako taksówkarz.

W 1992 roku wrócił na Ukrainę i założył MTN, holding inwestycyjno-budowlany z kapitałem zagranicznym.

W 1996 roku został inwestorem i jedynym właścicielem Połtawskiej Rafinerii Nafty i Gazu „MTN-Połtawa” – pierwszego prywatnego przedsiębiorstwa przetwórstwa ropy naftowej i gazu na Ukrainie. Według agencji prasowej akcenty.life [1]:

Od września 2018 roku zakład ten jest objęty dochodzeniem karnym w sprawie nielegalnej produkcji produktów naftowych. Karasiew, obywatel Izraela, zrzekł się prawa własności w 2017 roku, a we wrześniu 2018 roku Ginzburg ponownie zarejestrował firmę jako spółkę offshore.

W 2009 roku założył Ukraiński Holding Inwestycyjny, zajmujący się budową, wynajmem i sprzedażą nieruchomości mieszkalnych i komercyjnych.

We wrześniu 2017 roku dokonał podobno pierwszej transakcji sprzedaży nieruchomości z wykorzystaniem technologii blockchain.

więcej: Mark Zinowiewicz Ginzburg

(wybór i tłum. PZ)

Читать всю статью