nie wiem czy zdołam wybaczyć
zwierciadła tafli srebrzystej
obrazem fałszu mnie zwiodła
miłości twojej tak czystej
przytul mnie swoimi łzami
na łące gdzie lustro jest inne
tam zapach kwiatów powrócił
w odbiciu twe serce niewinne
przytul mnie swoim uśmiechem
gdzie serce serca nie rani
cierpienie w nas pozostanie
lecz nie jesteśmy tu sami














