Dwa razy w roku przestawiamy zegarki, choć nie zmienia to ani długości dnia, ani ilości światła docierającego do Ziemi. Zmienia się jedynie sposób, w jaki dostosowujemy czas urzędowy do naturalnego rytmu dnia. Skąd wziął się ten zwyczaj i dlaczego wciąż go utrzymujemy?
Czas letni wprowadzono na dużą skalę w 1916 roku w Niemczech i Austro-Węgrzech, podczas I wojny światowej. Celem było lepsze wykorzystanie światła dziennego i ograniczenie zużycia węgla, między innymi na oświetlenie. Rozwiązanie upowszechniło się ponownie w latach 70. XX wieku, w okresie kryzysu naftowego.
W Polsce czas letni stosowano już w okresie międzywojennym, a następnie w latach 1946–1949 i 1957–1964. Od 1977 roku zmiana czasu odbywa się regularnie, dwa razy w roku.
Wiosną przesuwamy zegarki o godzinę do przodu, dzięki czemu słońce zachodzi później według wskazań zegara. Pozostaje więcej światła w godzinach popołudniowych i wieczornych. Jesienią wracamy do czasu standardowego, nazywanego potocznie zimowym.
Pierwotnym uzasadnieniem była oszczędność energii. Dziś jej skala jest jednak niewielka lub trudna do jednoznacznego ustalenia. Zmieniły się technologie oświetleniowe i sposób korzystania z energii, dlatego argument ekonomiczny nie jest już tak przekonujący jak sto lat temu.
Zmiana czasu ma również konsekwencje dla organizmu. Szczególnie wiosenne przesunięcie zegarów może przejściowo zaburzać sen i koncentrację. Jednocześnie dłuższe jasne wieczory sprzyjają aktywności na świeżym powietrzu.
W 2018 roku Komisja Europejska zaproponowała zniesienie sezonowej zmiany czasu, a w 2019 roku projekt poparł Parlament Europejski. Nie osiągnięto jednak porozumienia między państwami członkowskimi w sprawie wspólnych zasad. Dlatego system przez cały czas obowiązuje.
Pozostaje też zasadnicze pytanie: jaki czas należałoby zachować na stałe? Czas standardowy oznacza lepsze dopasowanie do położenia Słońca, szczególnie zimą. Czas letni zapewniałby natomiast dłuższe jasne wieczory, ale kosztem późniejszych wschodów słońca, zwłaszcza w miesiącach zimowych.
Zmiana czasu jest rozwiązaniem odziedziczonym po epoce, w której oszczędzanie energii miało inne znaczenie niż obecnie. Dziś jej sens wymaga ponownego rozważenia. Zegar można przestawić, ale długości doby zmienić się nie da.
Póki co za kilka godzin na nowo trzeba będzie ustawić zegary.
→ red.
24.10.2026
• zdjęcie tytułowe: zegar ratuszowy w Kaliszu, foto: Mariusz Baryła / Gazeta Trybunalska















