Jesteśmy tutaj wspólnie, reprezentując różne środowiska. Łączy nas pamięć, tożsamość i szacunek dla tych, którzy zginęli w tragicznym wypadku – mówił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie podczas porannych uroczystości upamiętniających ofiary katastrofy pod Smoleńskiem. Dziś mija 16 lat od tragedii, w której zginęło 96 osób.
Dziś mija 16. rocznica katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. W całym kraju realizowane są uroczystości upamiętniające ofiary. W ceremonii, zorganizowanej w Krakowie, uczestniczył Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier minister obrony narodowej. Obchody połączono z apelem pamięci, oddaniem salwy honorowej oraz złożeniem wieńców na grobach ofiar katastrofy.
– Zginęli, bo pełnili służbę dla Polski – podkreślał podczas uroczystości wicepremier. – Nie lecieli tam przecież bez przyczyny. Powód był jasny i wyraźny: nie zapomnieć o tych, którzy ponieśli męczeńską śmierć w Lesie Katyńskim i byli więzieni w różnych miejscach Związku Radzieckiego – zaznaczył szef MON-u na Cmentarzu Rakowickim. Jak mówił wicepremier, 10 kwietnia 2010 roku to był dla wojska bardzo trudny dzień. – Wojsko straciło wtedy niemal wszystkich najważniejszych dowódców, którzy przez lata budowali potencjał i etos armii – powiedział Kosiniak-Kamysz. Przypomniał też, iż w Krakowie spoczywa dwóch generałów, którzy wówczas zginęli: gen. Bronisław Kwiatkowski, dowódca operacyjny sił zbrojnych oraz gen. broni Włodzimierz Potasiński, dowódca wojsk specjalnych.
Równolegle uroczystości rocznicowe odbyły się rano w Warszawie z udziałem Pawła Bejdy, wiceministra obrony. Hołd osobom, które zginęły w katastrofie, oddano na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach przy Pomniku Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Następnie delegacja złożyła wieniec na grobie Stanisława Jerzego Komorowskiego, w chwili śmierci pod Smoleńskiem wiceministra obrony.
10 kwietnia 2010 roku w wyniku katastrofy samolotu Tu-154 zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką, Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent RP na uchodźstwie, przedstawiciele kierownictwa MON-u, w tym wiceminister Komorowski oraz były minister obrony narodowej Jerzy Szmajdziński, wówczas wicemarszałek Sejmu.
Wśród ofiar katastrofy smoleńskiej znaleźli się też najwyżsi dowódcy Wojska Polskiego, m.in. gen. Franciszek Gągor, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, gen. Andrzej Błasik, dowódca sił powietrznych, gen. Tadeusz Buk, dowódca wojsk lądowych, gen. Włodzimierz Potasiński, dowódca wojsk specjalnych, oraz wiceadm. Andrzej Karweta, dowódca marynarki wojennej, gen. dyw. Kazimierz Gilarski, dowódca Garnizonu Warszawa, a także przedstawiciele duchowieństwa wojskowego.
Delegacja zmierzała na uroczystości w Katyniu, aby oddać hołd ofiarom zbrodni katyńskiej – masowych egzekucji dokonanych przez NKWD wiosną 1940 roku na rozkaz władz Związku Sowieckiego w Katyniu, Miednoje, Charkowie, Bykowni i Kuropatach.









![Следует ли восстановить обязательный призыв? [МНЕНИЕ]](https://cdn.defence24.pl/2026/02/18/1200xpx/p3Z06pFq0AFC3OXOh2FsEY4cyvUIiJnLCcznUtAC.x5g7.jpg)