Zesłani na Sybir. Jak na obrazie Grottgera
Zdjęcie: Foto: polona
Straszny był to widok, jakby żywcem przeniesiony z „Pochodu na Sybir”: kolumna Polaków w drodze na zesłanie do kołchozu, otoczona przez milicjantów na koniach. Moja mama szła w przedostatnim szeregu, pomachała do mnie. Wtedy widziałam ją po raz ostatni – opowiada Krystyna Malinowska, Sybiraczka oraz działaczka „Solidarności”.
