Zbyt słabi, by być władzą. Zbyt uparci, by się poddać
Zdjęcie: Foto: Adobe Stock
Gdybyśmy dostawali złotówkę od każdej medialnej wzmianki o sojowej latte, jaką piją aktywiści z ruchów miejskich albo o życiu z grantów od Sorosa, to opływalibyśmy w luksusy i bili się o miasto jak równy z równym z partiami politycznymi.











