ZANIM RUNIEMY…
Od Władywostoku
Do Lizbony
O swym imperium
Marzy czerwony
Kremlowska gwiazda
Euroazji
Będzie świeciła
Po inwazji
Gdy z poligonu
Z Ukrainy
Ruszy na Zachód
Bez cienia winy
Krwawa komuna
Krwawym tropem
Aby po trupach
Przejść Europę
W ścierniskach krzyży
W zbiorowych dołach
Nikt nie zaszlocha
I nie zawoła
Bohaterowie
Zdrajcy i tchórze
W radioaktywnej
Złączą się chmurze
Ci co wierzyli
Ci co kłamali
Staną przed Bogiem
Nędzni i mali mali
A instynkt życia
I mordowania
Stanie się piekłem
Co świat pochłania
Szatan z uśmiechem
Chodząc w popiele
Będzie z radością
Grzebał w swym dziele
Więc dziś do Ciebie
Wszechmocny Panie!
Wołam o pomoc
I zmartwychwstanie !!











