"Zagrożenie życia i zdrowia". Anna Bryłka o planach resortu zdrowia

polsatnews.pl 3 часы назад

- To jest narażenie polskich pacjentów na gorszej jakości świadczenia usług medycznych, no i przede wszystkim na zagrożenia życia i zdrowia - mówiła w "Graffiti" europoseł Konfederacji Anna Bryłka. Odniosła się w ten sposób do planów resortu zdrowia, aby przedłużyć o rok możliwość pracy lekarzy, którzy nie znają języka polskiego na poziomie B1. Pojawił się też wątek transkrypcji aktów prawnych.

Polsat News
Europoseł Konfederacji Anna Bryłka

Jak wskazał prowadzący "Graffiti" Marcin Fijołek, w piątek w Sejmie ma zostać przeprowadzone głosowanie w sprawie ustawy o leczeniu chorób zakaźnych. Planowana poprawka zakłada, iż o rok byłby przedłużony czas, w którym lekarze nieznający języka polskiego na poziomie B1 mogą prowadzić praktykę lekarską w placówkach opieki zdrowotnej.

Prowadzący przypomniał argumentację resortu zdrowia. Według ministerstwa poprawka ma pozwolić na wydłużenie terminu złożenia odpowiednich dokumentów, a nie zawsze brak dokumentu oznacza brak znajomości języka polskiego. Zdaniem europoseł Konfederacji Anny Bryłki taka sytuacja stwarza możliwość "zagrożenia zdrowia i życia" pacjentów.

Lekarze-cudzoziemcy a znajomość języka polskiego. Anna Bryłka: Zagrożenie zdrowia

- W moim odczuciu jest z tym problem, dlatego iż pewnie wielu Polaków lecząc się, ma do czynienia z lekarzami obcokrajowcami i ma problem z tym, żeby porozumieć się z lekarzem - mówiła polityk, przedstawiając stanowisko Konfederacji w tej kwestii.

Wskazała, iż w tym przypadku "mówimy naprawdę o bardzo skomplikowanym technicznym języku, który lekarz powinien znać, który powinien rozumieć". - Naprawdę niezrozumienie, to jest narażenie polskich pacjentów na gorszej jakości świadczenia usług medycznych, no i przede wszystkim na zagrożenia życia i zdrowia - argumentowała Bryłka.

- To nie jest tylko stanowisko Konfederacji krytykujące zatrudnianie lekarzy, którzy nie znają języka polskiego - mówiła, wskazując, iż taki pogląd podziela prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski, które zdaniem - "jeśli ktoś nie zna języka polskiego, nie powinien pracować w polskim systemie ochrony zdrowia".

Bryłka podkreśliła, iż całkowicie zgadza się z takim stwierdzeniem "dlatego, iż wyobraźmy sobie pacjenta, który nie jest w stanie zrozumieć lekarza albo co gorsze, lekarz, który nie jest w stanie zrozumieć pacjenta".

Europoseł Konfederacji o transkrypcji aktów małżeństw par jednopłciowych: Premier miał rację

Europoseł zajęła też stanowisko w sprawie dyskusji toczącej się na temat transkrypcji aktów małżeństwa zawartych za granicą przez pary jednopłciowe. - Pan premier ma rację - powiedziała, przytaczając wypowiedź premiera Donalda Tuska, który oświadczył, że "nikt niczego nie będzie nam narzucał". Wyrażając poparcie dla szefa rządu w tej kwestii tłumaczyła, iż "to jest narzucenie rozwiązań prawnych, które nie są obowiązujące w polskim porządku prawnym".

- jeżeli pan Gawkowski czy pan Kierwiński chce rozporządzeniem wprowadzać transkrypcję poprzez zmienione akty stanu cywilnego, to najpierw trzeba zmienić konstytucję, potem trzeba zmienić ustawę i dopiero można próbować prowadzić rozporządzenie - kontynuowała Bryłka.

Argumentując ten pogląd mówiła, iż "zgodnie z polską konstytucją małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, i taka transkrypcja jest niezgodna z polską konstytucją, ale jest również niezgodna z ustawą prawo o aktach stanu cywilnego".

- Na ten moment nie ma większości na to, żeby taka zmiana w polskiej konstytucji miała miejsce i to, co robią dzisiaj ministrowie, to jest działanie nielegalne - podkreśliła europoseł.

Bryłka wskazała, iż "orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie są źródłem prawa w Polsce, a Unia Europejska nie ma kompetencji w zakresie prawa rodzinnego". - Prawo rodzinne - kodeks rodzinny i opiekuńczy - jest w kompetencjach państwa polskiego - dodała.

Artykuł jest aktualizowany.

WIDEO: "Nie jesteśmy zwolennikami tego pomysłu". Wiceszef MSZ o decyzji Pentagonu
Читать всю статью