

Amerykanie spotykają się nie tylko z delegacją ukraińską, ale tym razem również z rosyjską. Rosjanie zameldowali się w hotelu Ritz-Carlton — informuje agencja informacyjna Tass — tam też mają odbyć się negocjacje z Amerykanami.
Cel pokojowy prezydenta USA Donalda Trumpa wydaje się jednak nieosiągalny. choćby podczas dwuipółgodzinnej rozmowy telefonicznej nie udało mu się przekonać kremlowskiego dyktatora Władimira Putina do zgody na 30-dniowe zawieszenie broni.
Jeszcze przed tym spotkaniem Kreml wysyłał niepokojące sygnały.
Putin nie wysłał na negocjacje dyplomatów, ale oficera wywiadu Siergieja Biesiedę, byłego szefa piątej służby FSB. Był on odpowiedzialny za przygotowania wywiadowcze do ataku na Ukrainę — i zawiódł na całej linii. Mówi się, iż Biesieda powiedział Putinowi, iż ukraiński opór upadnie natychmiast, a Rosja może przejąć kontrolę nad krajem w ciągu kilku dni. Wojna trwa już czwarty rok. Poplecznikowi FSB towarzyszy szef komisji zagranicznej w Radzie Federacji Grigorij Karasin.
Trudne rozmowy o pokoju
Ukraińska delegacja będzie w osobnym miejscu. Wysłannik Trumpa Keith Kellogg wyjaśnił w kanale telewizyjnym ABC: „w tym tygodniu organizujemy grupy techniczne do pośrednich negocjacji w Arabii Saudyjskiej, a obie strony siedzą w różnych pokojach. Pytamy jedną stronę: »jakie są wasze warunki?«. Następnie idziemy do drugiej strony i pytamy, jakie są ich warunki. W rzeczywistości jest to dyplomacja wahadłowa między pokojami w Rijadzie”.
Tymczasem Moskwa stłumiła oczekiwania i ogłosiła, iż poniedziałkowe rozmowy skupią się przede wszystkim na sytuacji na Morzu Czarnym. Kreml najwyraźniej nie chce rozmawiać o całkowitym zawieszeniu broni czy pokoju.
Przedstawiciele reżimu wielokrotnie podkreślają, jak wiele pracy jeszcze przed nimi, jak trudne są negocjacje i jak mozolnie osiągany jest każdy pośredni krok.
Rzecznik Putina Dmitrij Pieskow wyjaśnił w rosyjskiej telewizji, iż obywatele i firmy nie powinni mieć nadziei na szybkie zakończenie sankcji. Rosja musi założyć, iż ograniczenia „pozostaną w mocy przez długi czas”. Przypomniał także oświadczenie samego dyktatora, który przed rozmową telefoniczną z Trumpem oświadczył, iż żadne sankcje nie zostaną zniesione. „Są to stałe środki mające na celu powstrzymanie Rosji” — powiedział Pieskow.
Audiencja u Putina
Wiele wskazuje na to, iż Kreml może nie zakładać, iż niedługo nastąpi zawieszenie broni, a sankcje zostaną złagodzone lub choćby zniesione.
Ale dziwne sygnały pochodzą również z samego Waszyngtonu. Zwłaszcza od głównego negocjatora Trumpa, Steve’a Witkoffa, który pojawił się na audiencji u Putina. W wywiadzie dla Tuckera Carlsona Witkoff zachwycał się spotkaniem z dyktatorem.
Powiedział, iż był szczególnie poruszony faktem, iż Putin miał obraz Trumpa („piękny!”). Prezydent Rosji powiedział również, iż modlił się za Amerykanina po próbie zamachu. Witkoff z przekonaniem ogłosił także, iż Putin nie chce atakować żadnych innych państw europejskich.
Problemem jest jednak to, iż rosyjski przywódca mówił dokładnie to samo o Ukrainie — dopóki nie najechał jej 24 lutego 2022 r.