Z Bliskiego Wschodu wróciło ponad 2,2 tys. Polaków. LOT uruchamia rejsy powrotne ze Sri Lanki i Malediwów

pch24.pl 2 часы назад

Do wieczora w środę do Polski przyleciało 11 samolotów, którymi z Bliskiego Wschodu wróciło 2263 pasażerów; w czwartek w nocy do Warszawy dwoma samolotami wojskowymi wróci 110 osób, które potrzebują wsparcia medycznego – przekazało MSZ. LOT uruchamia rejsy powrotne ze Sri Lanki i Malediwów.

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór podkreślił na czwartkowym briefingu prasowym, iż resort nie ma żadnych informacji, aby jakikolwiek polski obywatel ucierpiał w związku z działaniami zbrojnymi na Bliskim Wschodzie, choć – jak zaznaczył – sytuacja jest różna w każdym z krajów.

Poinformował też, iż do końca środy, do Polski przyleciało 11 samolotów i 2263 pasażerów wróciło do Polski. Dodał, iż jeszcze w czwartek w nocy, w Warszawie mają wylądować dwa samoloty Sił Powietrznych RP, na których pokładzie wróci 110 pasażerów, którzy potrzebują wsparcia medycznego. Osoby te przejechały trzema autokarami ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich na lotnisko w stolicy Omanu – Maskacie. Wewiór zaznaczył, iż podczas podróży z ZEA do Omanu naszym obywatelom towarzyszyli polscy konsulowie, którzy usprawnili przekroczenie granicy. Dodał, iż same autokary zostały zorganizowane m.in. przez konsulów przy wsparciu jednej z firm spółki Skarbu Państwa.

Wewiór zwrócił uwagę, iż przestrzeń powietrzna nad ZEA czasowo jest otwierana. Oszacował również, iż dziennie ten kraj może opuszczać choćby 40 tysięcy turystów. W jego ocenie oznaczałoby to, iż kryzys turystyczny w tym kraju zostałby zażegnany w ciągu tygodnia. Rzecznik resortu zaznaczył, iż jeżeli niebo nad ZEA będzie się „pomału” otwierać, to będzie możliwość choćby 100 lotów dziennie. – Pracujemy nad tym, żeby w tej siatce połączeń było jak najwięcej lotów do Polski, bo te loty będą po całym świecie – zaznaczył Wewiór.

Jak dodał, w czwartek odbyło się spotkanie zespołu kryzysowego w MSZ pod przewodnictwem ministra sportu i turystyki Jakuba Rutnickiego. Omówiono na nim m.in. sytuację w krajach spoza Zatoki Perskiej i Półwyspu Arabskiego. Wewiór podkreślił też, iż na ten moment terytorium Izraela chce opuścić jeszcze „kilku, kilkunastu” polskich obywateli. Dodał, iż w Libanie i Jordanii nie ma już Polaków, którzy wyrażają chęć opuszczenia tych państw.

LOT poinformował w czwartek, iż uruchamia rejsy powrotne dla klientów biur podróży ze Sri Lanki i Malediwów. Dodatkowe loty dla turystów na trasach Colombo-Warszawa i Male-Warszawa mają się odbyć 10 marca.

Jak wskazała linia, na dodatkowych rejsach 10 marca w godzinach porannych, w miarę dostępności zaoferowane zostaną miejsca dla turystów indywidualnych. LOT przekazał, iż bilety na te połączenia będą dostępne za pośrednictwem agentów: Weco-Travel, eTravel oraz LOT Travel. „Są to wyłącznie biura autoryzowane do prowadzenia sprzedaży rejsów powrotnych PLL LOT” – wskazał przewoźnik. Informacje na temat kolejnych rejsów powrotnych PLL LOT będą przekazywać na bieżąco.

We wtorek PLL LOT ogłosiły przedłużenie zawieszenia lotów na Bliski Wschód. Przewoźnik odwołał rejsy do Dubaju do 6 marca, a do Rijadu do 8 marca. Połączenia do Tel Awiwu pozostają zawieszone do 18 marca włącznie. W czwartek Piotr Rudzki z biura prasowego Lotniska Chopina zapowiedział, iż jeszcze tego samego dnia na lotniku wylądują dwa samoloty z Bliskiego Wschodu: maszyna linii Emirates z Dubaju i samolot linii Air Arabia z Szardży. Dodał, iż w piątek zaplanowany pozostało przylot linii Air Arabia z Szardży. Rudzki przekazał też, iż decyzja PLL LOT o uruchomieniu rejsów do Dubaju będzie zależna od zaleceń EASA.

Rzecznik MSZ przekazał wcześniej w czwartek na platformie X, iż do resortu docierają sygnały, iż władze Dubaju mogą wprowadzać zmiany w systemie wsparcia dla turystów przebywających tam w związku z działaniami zbrojnymi. Wewiór zapewnił jednocześnie, iż MSZ pozostaje w stałym kontakcie z rządem ZEA.

W ZEA przebywa około 14 tys. polskich obywateli, z czego w systemie Odyseusz zarejestrowanych jest 10 tys. osób; łącznie z UE jest tam około 400 tys. osób. Premier Donald Tusk informował we wtorek, iż polscy partnerzy w Emiratach Arabskich zapewniają, iż „państwo bierze na siebie obowiązek i wywiązuje się z tego obowiązku opieki nad tymi wszystkimi, którzy utknęli albo kończy im się czas wypoczynku w Emiratach, więc nie będą pozostawieni sami w sobie”.

W czwartek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, iż przy ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu w związku z atakiem Izraela i USA na Iran w użyciu są dwa samoloty Boeing 737, a w dyspozycji dwa samoloty transportowe Herkules. Dodał, iż każdy, kto będzie potrzebował wsparcia, będzie mógł liczyć na wsparcie polskiego wojska.

Zgodnie z postanowieniem prezydenta Karola Nawrockiego, od 5 do 31 marca 2026 r. do 150 żołnierzy może zostać zaangażowanych przy ewakuacji z państw Bliskiego Wschodu obywateli polskich, w szczególności osób wymagających wsparcia medycznego.

Premier Donald Tusk w środę ogłosił, iż podjął decyzję o wykorzystaniu wojskowych samolotów do wsparcia ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu i skierował taki wniosek do prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent RP, zwierzchnik sił zbrojnych, podpisał postanowienie o użyciu Polskiego Kontyngentu Wojskowego Bliski Wschód w działaniach ewakuacji polskich obywateli przebywających w Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie, Egipcie, Izraelu, Katarze, Kuwejcie, Omanie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) poinformowała w sobotę, iż istnieje wysokie ryzyko dla lotnictwa cywilnego w przestrzeni powietrznej zarówno Iranu, jak i państw sąsiednich, w których znajdują się bazy USA. Zaleciła operatorom wstrzymanie się od lotów.

We Frankfurcie nad Menem wylądował w czwartek rano pierwszy samolot ewakuacyjny zorganizowany przez rząd Niemiec z objętego konfliktem Bliskiego Wschodu. Loty ewakuacyjne organizują również USA i inne państwa europejskie, w tym Francja, Hiszpania i Polska.

Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran w sobotę, 28 lutego. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie, w wyniku czego wiele linii lotniczy anulowało swoje loty.

Źródło: PAP

Pentagon: Nie zgadzamy się na własną broń atomową Polski czy Niemiec. Co zrobi Warszawa?

Читать всю статью