Polska Grupa Zbrojeniowa, WZL nr 2 i amerykańska Shield AI podpisały 8 września w Kielcach pięcioletni list intencyjny dotyczący projektowania, produkcji, dostaw i obsługi autonomicznego samolotu bojowego X-BAT w Polsce. Zakres prac nie pozostało ustalony. Dla Polski stawką jest wejście do technologii, a nie zakup gotowego produktu.
List intencyjny otwiera negocjacje
Porozumienie podpisano podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. Obejmuje ono rozmowy o udziale spółek Grupy PGZ w projektowaniu, produkcji i dostawach X-BAT dla odbiorców w Polsce oraz za granicą. Strony mają też uzgodnić zasady obsługi, napraw, szkoleń, transferu technologii i włączenia polskich zakładów do łańcucha dostaw.
Trzeba zachować precyzję. List intencyjny obowiązuje przez pięć lat, ale nie rozdziela jeszcze konkretnych zadań ani nie wskazuje zakładów, w których ruszy produkcja. Te ustalenia mają trafić do kolejnych umów. Dzisiejszy podpis jest więc otwarciem drogi, a nie gwarancją, iż cały samolot będzie budowany w Polsce.
X-BAT ma działać bez klasycznego lotniska
X-BAT jest rozwijanym przez Shield AI bezzałogowym samolotem bojowym z oprogramowaniem autonomii Hivemind. Maszyna ma pionowo startować i lądować, dzięki czemu mogłaby operować z niewielkich stanowisk, dróg lub pokładów okrętów. W warunkach wojny ma to zasadnicze znaczenie: pasy startowe należą do pierwszych celów ataku, a rozproszenie lotnictwa zwiększa jego szanse przetrwania.
Według danych producenta o programie X-BAT samolot ma osiągać promień bojowy 1000 mil morskich, pułap powyżej 50 tys. stóp oraz przenosić uzbrojenie powietrze-powietrze i powietrze-ziemia. Napęd ma zapewniać silnik GE Aerospace F110. Shield AI planuje pierwsze loty pionowe w 2026 roku, uzyskanie zdolności misyjnej w 2028 roku i rozpoczęcie produkcji w 2029 roku. To harmonogram producenta dla programu pozostającego w fazie rozwoju, nie gotowa zdolność polskich Sił Zbrojnych.
WZL nr 2 mogą zbudować krajowe zaplecze
Bydgoskie Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 zajmują się obsługą samolotów F-16 i C-130 używanych przez polskie wojsko. Spółka przygotowuje się również do prac przy rodzinie silników F110, która ma napędzać X-BAT. To daje Polsce punkt wyjścia do stworzenia zaplecza serwisowego, ale o skali korzyści przesądzą zapisy umów wykonawczych.
Piotr Zawieja, wiceprezes PGZ, wskazał w komunikacie o podpisaniu listu intencyjnego, iż celem jest rola Polski jako partnera przemysłowego i technologicznego, a nie wyłącznie odbiorcy gotowej platformy. Taki kierunek jest słuszny. Podobnego dopilnowania wymaga współpraca PGZ przy obronie przeciwlotniczej, bo samo kupowanie zagranicznego sprzętu nie odbuduje polskich zdolności konstrukcyjnych.
Polska potrzebuje technologii, praw i zamówień
Autonomiczne lotnictwo bojowe będzie jednym z filarów przyszłego pola walki. Polska, położona na wschodniej flance NATO, potrzebuje systemów zdolnych działać po uderzeniu w lotniska i przy zakłóconej łączności. Potrzebuje też własnych inżynierów, serwisu oraz wpływu na rozwój oprogramowania. Zależność od dostawcy w tak wrażliwym obszarze może ograniczać swobodę użycia sprzętu dokładnie wtedy, gdy państwo będzie potrzebowało jej najbardziej.
Dlatego przyszłe kontrakty powinny jasno określić zakres produkcji w kraju, transfer wiedzy, dostęp do obsługi i modernizacji, udział polskich poddostawców oraz prawa do rozwijania systemu. Dobrym punktem odniesienia są prace nad integracją polskiego uzbrojenia ze śmigłowcem H145M, gdzie krajowy przemysł ma wejść w program jako uczestnik prac technicznych.
X-BAT może wzmocnić polskie lotnictwo i przemysł, ale sam list intencyjny nie wystarczy. Sukces będzie można ogłosić dopiero wtedy, gdy za deklaracjami pójdą konkretne kompetencje, inwestycje i zamówienia ulokowane w Polsce. Suwerenność obronna zaczyna się tam, gdzie polskie zakłady potrafią sprzęt budować, utrzymać i rozwijać.
Źródło: Kresy.pl










![Wnuk gen. Emila Fieldorfa „Nila” przekazał pamiątki Muzeum Armii Krajowej [ZDJĘCIA]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/09/20260910_092032-768x432.jpg)




