Aleksandra Chrzanowska wyciąga z gęstej leśnej ściółki skrawek materiału. To rękaw bluzy. W pobliżu leżą inne elementy ubioru: buty, kurtka, bluzki. Obok nich puste butelki po wodzie z białoruskimi etykietami, papierowe kubki i plastikowe łyżki – prawdopodobnie do zupy. Chrzanowska zabiera ze sobą i ubrania, i śmieci. – O tej porze roku jest tu bardzo […]