Wysłannicy Trumpa przez Rzeszów do Kijowa. Polska znów jest zapleczem rozmów

dzienniknarodowy.pl 1 час назад
Zdjęcie: Wysłannicy Trumpa przez Rzeszów do Kijowa. Polska znów jest zapleczem rozmów


Steve Witkoff i Jared Kushner wylądowali w Rzeszowie w drodze z Moskwy do Kijowa, gdzie 6 września mieli rozmawiać z Wołodymyrem Zełenskim. Polski przystanek obsłużył najważniejszą amerykańską misję na Ukrainie od początku drugiej kadencji Donalda Trumpa. To potwierdza znaczenie Podkarpacia, ale wymaga stałej ochrony infrastruktury.

Polski przystanek między Moskwą a Kijowem

Specjalny wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff i Jared Kushner, zięć Donalda Trumpa oraz jego doradca, przylecieli z Moskwy do Rzeszowa. Stamtąd kontynuowali podróż do stolicy Ukrainy. W niedzielę 6 września dotarli do Kijowa na pierwszą oficjalną wizytę obu negocjatorów na Ukrainie.

W sobotę Amerykanie przez ponad trzy godziny rozmawiali na Kremlu z Władimirem Putinem. Nie ogłoszono przełomu. Rosyjski doradca Jurij Uszakow określił spotkanie jako konstruktywne i użyteczne, a strona amerykańska zapowiadała dalsze kroki. W Kijowie wysłannicy mieli przedstawić rezultat rozmów Zełenskiemu i wysłuchać ukraińskich propozycji dotyczących zakończenia wojny oraz gwarancji bezpieczeństwa.

Rzeszów pracuje na znaczenie Polski

Sama obecność Witkoffa i Kushnera w Rzeszowie ma wymiar większy niż techniczne międzylądowanie. Położenie Podkarpacia uczyniło region naturalnym zapleczem kontaktów z walczącą Ukrainą. Gdy najważniejsi wysłannicy Waszyngtonu przemieszczają się między Kremlem a Kijowem przez terytorium Polski, widać realną wartość naszego położenia, infrastruktury i zdolności organizacyjnych.

Nie wolno jednak pomylić roli zaplecza z udziałem w podejmowaniu decyzji. Polska zapewnia przestrzeń, bezpieczeństwo i logistykę, ale powinna również współkształtować polityczne warunki przyszłego pokoju. Państwo, które ponosi koszty ochrony wschodniej flanki, nie może być sprowadzone do korytarza tranzytowego.

Ten argument nabiera znaczenia, gdy polskie lotnictwo musi reagować na rosyjskie uderzenia blisko naszej granicy. Bezpieczeństwo Rzeszowa i całego Podkarpacia zależy od sprawnej obrony powietrznej, ochrony lotnisk, kolei, dróg oraz systemów łączności. To nie są wydatki wizerunkowe. To warunek działania państwa na strategicznym kierunku.

Pokój musi zwiększyć bezpieczeństwo Polski

Wizyta odbywa się podczas próby wznowienia negocjacji, które utknęły kilka miesięcy wcześniej. Rosja przez cały czas łączy rozmowy z presją militarną i atakami dronowymi. Dlatego każdy projekt porozumienia trzeba oceniać przez skutki, a nie samą obietnicę ciszy.

Dla Polski dobry pokój oznacza ograniczenie zdolności Rosji do kolejnej agresji, wiarygodne gwarancje dla Ukrainy i utrzymanie amerykańskiej obecności w naszej części Europy. Zły pokój dałby Moskwie czas na odbudowę sił, pozostawiając państwa wschodniej flanki z większym zagrożeniem i rachunkiem za cudze złudzenia.

Rzeszowski etap podróży pokazuje, iż Polska jest potrzebna każdemu poważnemu planowi działania na Wschodzie. Teraz trzeba przełożyć znaczenie logistyczne na wpływ polityczny. Korytarz prowadzący do rozmów o bezpieczeństwie powinien mieć również polski głos przy stole.

Źródła: Do Rzeczy, AP, Axios

Źródło: Do Rzeczy

Читать всю статью