Wotum nieufności wobec Sobierańskiej-Grendy. PiS chce usunąć ją z urzędu

angora24.pl 4 часы назад

Próba odwołania Hennig-Kloski

Wotum nieufności wobec dwóch ważnych ministrów stanowi główny punkt ostatniego dnia obrad Sejmu. Napięcie polityczne jest bardzo wysokie, szczególnie wśród ugrupowań rządzących. Wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski poparło ponad 80 posłów, głównie z PiS oraz Konfederacji, którzy zarzucają jej błędy przy realizacji programu „Czyste powietrze” oraz wprowadzaniu systemu kaucyjnego.

Przedstawiciele koalicji rządzącej zapowiadają sprzeciw wobec odwołania minister. Wniosek został wcześniej negatywnie oceniony przez sejmową Komisję Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, gdzie stosunek głosów wyniósł 21 do 15. Sprawa odwołania zbiegła się z napięciami między klubem Polski 2050 a klubem Centrum. Paulina Hennig-Kloska wcześniej przegrała wewnętrzne wybory z Katarzyną Pełczyńska-Nałęcz i opuściła ugrupowanie, tworząc własny klub.

Część posłów Polski 2050 rozważała możliwość poparcia wniosku. Premier Donald Tusk zaznaczył, iż głosowanie będzie sprawdzianem jedności koalicji. Ostateczna decyzja klubu ma zostać podjęta tuż przed głosowaniem. Po rozmowach minister z politykami Polski 2050 napięcie wydaje się jednak maleć. Debata została zaplanowana w godzinach od 9:00 do 10:45.

Sójka zarzuca prywatyzację

Posłanka PiS Katarzyna Sójka, była minister zdrowia, przedstawiając wniosek o wotum nieufności wobec minister Jolanty Sobierańskiej-Grendy, zarzuciła jej działania zagrażające zdrowiu i życiu pacjentów. Wskazała na ograniczenia finansowania diagnostyki, wydłużające się kolejki do specjalistów oraz rekordową liczbę osób oczekujących na świadczenia refundowane przez NFZ, w tym ponad milion pacjentów w trybie pilnym. Dodała także, iż NFZ ma zaległości wobec szpitali sięgające kilku miliardów złotych i oskarżyła resort o brak skutecznej walki o finansowanie ochrony zdrowia. Jej zdaniem prowadzi to do osłabiania publicznego systemu i stopniowego zwiększania roli sektora prywatnego.

Jolanta Sobierańska-Grenda przyznała, iż w NFZ występują niedobory finansowe, wskazując jednocześnie, iż problem ten był przewidywany już od 2022 roku, po wprowadzeniu ustawy zwiększającej wydatki na podwyżki w ochronie zdrowia bez pełnego zabezpieczenia środków. Zaznaczyła też, iż od 2023 roku wpływy ze składki zdrowotnej nie pokrywają potrzeb Funduszu.

Minister podkreśliła, iż budżet NFZ jest w tej chwili rekordowy i wynosi 217 mld zł, podczas gdy w 2021 roku było to 100 mld zł. Zapewniła, iż działania resortu mają wzmacniać system publiczny, a nie go osłabiać, wskazując, iż silna publiczna ochrona zdrowia ogranicza przestrzeń dla sektora prywatnego.

W trakcie posiedzenia pytano ją m.in. o sytuację szpitali powiatowych, zamykanie oddziałów, dostęp do porodówek, reformę psychiatrii, ograniczenia badań obrazowych oraz plany zmian w finansowaniu systemu ochrony zdrowia.

Brak efektów

Sejmowa komisja podczas środowego posiedzenia zaopiniowała także poselski wniosek o wotum nieufności wobec minister zdrowia. Przeciw jego przyjęciu opowiedziało się 19 posłów, 15 było za, a nikt nie wstrzymał się od głosu.

Pod wnioskiem o wotum nieufności wobec podpisało się ponad 160 posłów PiS, zarzucających jej brak spójnej strategii naprawy pogarszającego się systemu ochrony zdrowia. We wniosku zarzucono minister brak realnych efektów pracy, wskazując, iż jedynym widocznym rezultatem jej kadencji mają być ukrywane cięcia w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia.

Sejm może udzielić ministrowi wotum nieufności większością ustawowej liczby posłów. Głosowania zaplanowane na czwartek odbędą się wczesnym popołudniem i obejmą także wniosek wobec szefowej resortu klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski.

Читать всю статью