Szef MSWiA zostaje na stanowisku
Grupa posłów PiS złożyła wniosek o odwołanie szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. Głosowanie odbyło się w środę po południu, a Sejm odrzucił wniosek większością głosów. Za wyrażeniem wotum nieufności opowiedziało się 202 posłów, przeciw było 232, natomiast jedna osoba wstrzymała się od głosu. Dzięki temu koalicja rządząca utrzymała ministra na stanowisku.
Opozycja zarzucała Kierwińskiemu m.in. niewystarczające działania w sytuacjach kryzysowych oraz osłabienie zaufania do instytucji państwowych. Wniosek poparli wszyscy głosujący posłowie PiS i Konfederacji, a także przedstawiciele kilku mniejszych kół parlamentarnych i część posłów niezrzeszonych. Przeciw zagłosowali politycy ugrupowań tworzących Koalicję 15 października oraz troje posłów niezrzeszonych.
W trakcie debaty podkreślano również, iż mimo krytyki minister pozostaje dla obozu rządzącego przykładem skutecznego działania i zaangażowania.
Zarzuty i obrona
Uzasadniając wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych i administracji, poseł PiS Andrzej Śliwka ocenił, iż działalność szefa resortu cechuje chaos organizacyjny, problemy w funkcjonowaniu służb oraz nieprawidłowości w wydatkowaniu publicznych środków.
Wśród zarzutów wobec ministra wymieniono m.in. opuszczenie kraju przez osoby odpowiedzialne za sabotaż infrastruktury kolejowej, organizowanie w komendach wojewódzkich szkoleń dotyczących LGBT, zbyt słabą reakcję służb na falę fałszywych alarmów, a także – zdaniem polityków opozycji – wprowadzanie zmian światopoglądowych i rozwiązań dotyczących związków jednopłciowych w sposób niezgodny z konstytucją.
Premier Donald Tusk stanął w obronie Kierwińskiego, podkreślając, iż dobrze służy państwu i przez cały czas będzie pełnił swoją funkcję. Tusk ocenił, iż minister wykazał się odpowiedzialnością, wracając z Parlamentu Europejskiego do kraju, gdy był potrzebny. Premier zaznaczył również, iż rząd skutecznie wzmacnia bezpieczeństwo państwa i ochronę granic przed nielegalną migracją.
Kierwińskiego bronili także politycy koalicji rządzącej, którzy uznali wniosek opozycji za niemerytoryczny. Władysław Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, iż pod kierownictwem ministra granica jest skutecznie chroniona, a wszystkie próby nielegalnego przekroczenia w 2026 roku zostały udaremnione.
Wyciąganie policji z bagna
Marcin Kierwiński ocenił, iż kolejne wnioski PiS o wotum nieufności utwierdzają go w przekonaniu, iż skutecznie wykonuje swoje obowiązki. Podkreślił również, iż przestępcy obawiają się działań policji. Minister zarzucił opozycji, iż we wniosku znalazło się wiele nieprawdziwych informacji i manipulacji, szczególnie dotyczących sytuacji kadrowej w Policji.
Od prawie trzech lat ratujemy polską Policję – ocenił. – Wyciągamy ją z bagna, w które polską Policję wpędziliście. Stan liczbowy polskiej Policji na koniec waszych rządów to było 93 tys. funkcjonariuszy, to był najmniejszy stan liczebny formacji od lat 90. 16,5 tys. wakatów. To są fakty. Dziś mamy do czynienia ze 102 tys. policjantów, poziom wakatów 8 tys. – największa liczba policjantów w historii.
Marcin Kierwiński podkreślił, iż obecny rząd wprowadził zachęty do służby w formacjach podległych MSWiA, podwyżki dla funkcjonariuszy oraz świadczenia mieszkaniowe. Zaznaczył również, iż uruchomiono Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, zarzucając poprzednim rządom likwidację systemowych rozwiązań w tym zakresie oraz osłabianie Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Minister wskazał także, iż uszczelniono zaporę na granicy polsko-białoruskiej. Odnosząc się do serii fałszywych alarmów, poinformował o zatrzymaniu pięciu osób, z których cztery zostały tymczasowo aresztowane. W sprawie transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych zaznaczył natomiast, iż działania państwa są zgodne z obowiązującym prawem i orzeczeniami sądów.










