Komisje bezpieczeństwa i obrony oraz transportu Parlamentu Europejskiego poparły nowe przepisy dotyczące mobilności wojskowej w Unii Europejskiej. Projekt ma uprościć procedury transportu wojsk i przyspieszyć reakcję Europy na zagrożenia. Przez Polskę mają przebiegać trzy z czterech głównych korytarzy transportowych łączących Europę Zachodnią ze wschodnią flanką NATO.
Parlament Europejski wykonał kolejny krok na drodze do stworzenia systemu, który ma umożliwić szybkie przemieszczanie wojsk, uzbrojenia i zaopatrzenia przez terytorium państw członkowskich. We wtorek połączone komisje transportu i turystyki (TRAN) oraz bezpieczeństwa i obrony (SEDE) przyjęły stanowisko w sprawie nowych przepisów dotyczących mobilności wojskowej określanych mianem „wojskowego Schengen”. Za głosowało 49 europosłów, przeciw było dziewięciu, a czterech wstrzymało się od głosu.
Nowe regulacje są odpowiedzią na doświadczenia ostatnich lat, w szczególności na rosyjską agresję przeciwko Ukrainie. Zdaniem europosłów wojna pokazała, jak duże znaczenie ma możliwość szybkiego przemieszczania sił zbrojnych oraz jak wiele przeszkód administracyjnych i infrastrukturalnych przez cały czas utrudnia takie działania w Europie.
Krótsze procedury, szybsze decyzje
Jednym z głównych założeń projektu jest uproszczenie formalności związanych z wojskowymi transportami transgranicznymi. Europosłowie opowiedzieli się za stworzeniem bezpiecznego systemu cyfrowego, który umożliwi państwom członkowskim obsługę zezwoleń transportowych, koordynację ruchu oraz prowadzenie niezbędnych procedur administracyjnych. System miałby zostać uruchomiony już w 2027 roku, trzy lata wcześniej, niż pierwotnie proponowała Komisja Europejska. Ważnym wymogiem ma być również jego pełna interoperacyjność z rozwiązaniami stosowanymi przez NATO.
Przyjęte stanowisko zakłada ponadto skrócenie terminów wydawania zezwoleń. Zgody stałe miałyby być przyznawane w ciągu miesiąca, natomiast zezwolenia jednorazowe w ciągu dwóch dni roboczych. Projekt przewiduje również powołanie grupy ds. transportu wojskowego oraz wyznaczenie przez każde państwo członkowskie narodowego koordynatora ds. mobilności wojskowej.
– Dla Parlamentu Europejskiego misja została wykonana. Znacząco wzmocniliśmy pakiet legislacyjny dotyczący mobilności wojskowej – mówił europoseł Michał Szczerba, sprawozdawca Komisji Bezpieczeństwa i Obrony. – Zapewniliśmy uproszczenie procedur, skrócenie terminów wydawania zezwoleń transportowych, przyspieszenie cyfryzacji, zwiększenie interoperacyjności z NATO i bliskimi partnerami oraz poprawę odporności strategicznej infrastruktury podwójnego zastosowania – wyliczał.
Inwestycje w infrastrukturę
Nowe przepisy nie ograniczają się do kwestii administracyjnych. Duży nacisk położono na rozwój infrastruktury niezbędnej do sprawnego przemieszczania wojsk. Chodzi przede wszystkim o obiekty podwójnego zastosowania, wykorzystywane zarówno przez wojsko, jak i sektor cywilny. Europosłowie wskazali na konieczność modernizacji dróg, mostów, tuneli, linii kolejowych, a także dostępu do portów, lotnisk i terminali przeładunkowych.
Infrastruktura ta ma być dostosowana do transportu ciężkiego sprzętu wojskowego oraz lepiej chroniona przed sabotażem, cyberatakami i innymi działaniami hybrydowymi. Parlament oczekuje również przygotowania przez Komisję Europejską harmonogramu inwestycji oraz zapewnienia odpowiedniego finansowania ze środków unijnych i krajowych. Według wcześniejszych propozycji komisji na mobilność wojskową w budżecie UE na lata 2028–2034 miało zostać przeznaczone 17,65 mld euro.
Jednym z nowych rozwiązań przewidzianych w projekcie jest utworzenie tzw. puli solidarności. Mechanizm miałby powstać w ciągu sześciu miesięcy od wejścia przepisów w życie i służyć wspólnemu wykorzystaniu zdolności transportowych oraz logistycznych państw członkowskich. W praktyce oznaczałoby to możliwość udostępniania pojazdów, personelu, systemów teleinformatycznych, jednostek medycznych, statków czy pociągów państwom, które potrzebują wsparcia w realizacji transportów wojskowych. Europosłowie proponują, by do mechanizmu mogły przystąpić również państwa NATO nienależące do UE, a także Ukraina i Mołdawia.
Projekt przewiduje również stworzenie Europejskiego Systemu Wzmocnionej Reakcji w Zakresie Mobilności Wojskowej (European Military Mobility Enhanced Response, EMERS). W sytuacji kryzysowej lub podczas konfliktu miałby on umożliwić czasowe wprowadzenie specjalnych rozwiązań zapewniających priorytetowy przejazd wojsk i sprzętu przez terytorium Unii. Po uruchomieniu systemu siły zbrojne uzyskałyby pierwszeństwo w dostępie do infrastruktury transportowej. Mechanizm miałby być aktywowany przez Radę UE w ciągu 48 godzin od przedstawienia wniosku przez Komisję Europejską i obowiązywać maksymalnie przez rok.
Polska może odegrać kluczową rolę
Z polskiej perspektywy szczególnie istotne są plany rozwoju strategicznych korytarzy mobilności wojskowej. Według założeń przedstawianych podczas prac nad projektem przez terytorium Polski mają przebiegać trzy z czterech głównych korytarzy transportowych łączących zachodnią część Europy ze wschodnią flanką NATO oraz granicami UE z Ukrainą i Mołdawią.
Takie rozwiązanie może się przełożyć na znaczące inwestycje infrastrukturalne realizowane nad Wisłą. Jednocześnie potwierdza ono rosnące znaczenie Polski jako państwa tranzytowego i logistycznego zaplecza dla działań obronnych prowadzonych na wschodniej flance Sojuszu. – Nowe przepisy zwiększą gotowość UE do reagowania na zagrożenia bezpieczeństwa i pozwolą gwałtownie przemieszczać wojska do państw potrzebujących wsparcia – ocenił Roberts Zīle, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego i sprawozdawca Komisji Transportu i Turystyki.
Po przyjęciu stanowiska przez komisje Parlamentu Europejskiego projekt trafi pod obrady sesji plenarnej. jeżeli europosłowie zatwierdzą mandat negocjacyjny, w lipcu rozpoczną się rozmowy z Radą UE nad ostatecznym kształtem przepisów.