Wojsko poderwało myśliwce. Wstrzymano ruch na dwóch lotniskach

natemat.pl 2 часы назад
Znów w środku nocy poderwano polskie myśliwce. Dowództwo Operacyjne sięgnęło po siły dyżurne, a ruch cywilny na dwóch lotniskach został czasowo wstrzymany. Wszystko przez ataki Rosji na Ukrainę.


Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o uruchomieniu lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej w reakcji na aktywność rosyjskich maszyn uderzających w Ukrainę. O godzinie 4:31 we wtorek w stan podwyższonej gotowości postawiono także naziemne systemy obrony powietrznej i sieć radarów, a wojsko podkreśla, iż to działania prewencyjne, ukierunkowane na ochronę rejonów najbliżej wojny.



To element stałej architektury bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO. Każda większa fala ataków rakietowych czy lotniczych na Ukrainę automatycznie po polskiej stronie uruchamia zestaw procedur, które mają zmniejszyć ryzyko przypadkowego naruszenia przestrzeni powietrznej lub niekontrolowanego wlotu obcych obiektów nad nasze terytorium.

Obrona powietrzna i radary w stanie pełnej gotowości


W komunikacie podkreślono, iż równolegle z poderwaniem lotnictwa Dowództwo Operacyjne uruchomiło "niezbędne siły i środki" dostępne na lądzie. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości, co oznacza wzmożone śledzenie sytuacji w powietrzu i możliwość natychmiastowego działania.

To właśnie rozbudowana sieć radarów i systemów dowodzenia stanowi pierwszą linię rozpoznania, zanim w ogóle do głosu dojdą wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych czy załogi myśliwców. Każdy obiekt zbliżający się do granic Polski, niezależnie od tego, czy jest to rakieta, bezzałogowiec czy samolot, jest od momentu wykrycia śledzony, identyfikowany i oceniany pod kątem ewentualnego zagrożenia.

Z kolei Polska Agencja Żeglugi Powietrznej przekazała, iż w związku z koniecznością zapewnienia pełnej swobody działania dla lotnictwa wojskowego czasowo wstrzymano operacje cywilne na lotniskach w Rzeszowie i w Lublinie. Oznacza to, iż starty i lądowania samolotów pasażerskich zostały ograniczone na rzecz priorytetowych lotów wojskowych, a podróżni muszą liczyć się z opóźnieniami i zmianami w rozkładach lotów, choćby jeżeli formalnie nie ogłoszono zamknięcia portów.



Prewencja zamiast paniki


Wojsko wprost zaznacza, iż działania mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie polskiej przestrzeni powietrznej, szczególnie w rejonach przyległych do obszarów zagrożonych rosyjskimi uderzeniami.

Dowództwo Operacyjne zapewnia, iż na bieżąco monitoruje sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji. Tego typu komunikaty pojawiają się coraz częściej, odkąd pełnoskalowa wojna w Ukrainie stała się trwałym elementem europejskiej rzeczywistości.

Читать всю статью