Włochy: Meloni i Schlein zawierają pakt. Chodzi o AI w kampanii

dzienniknarodowy.pl 3 часы назад
Zdjęcie: Włochy: Meloni i Schlein zawierają pakt. Chodzi o AI w kampanii


Premier Giorgia Meloni i liderka lewicy Elly Schlein, polityczne przeciwniczki niemal we wszystkim, dogadały się w jednej sprawie: nie używać sztucznej inteligencji, by wkładać rywalom w usta słowa, których nigdy nie wypowiedzieli. To rzadki pakt ponad podziałami, a zarazem ciche przyznanie, jak kruchą rzeczą stała się prawda w kampanii wyborczej. Czy podobny rozejm jest w ogóle możliwy nad Wisłą?

Propozycja z łamów gazety

Impuls wyszedł od lewicy. Sekretarz Partii Demokratycznej Elly Schlein na łamach dziennika „Il Foglio” zaproponowała „pakt o nieagresji”: w obliczu kampanii wyborczej wszystkie siły polityczne powinny zobowiązać się, iż nie użyją sztucznej inteligencji do przypisywania przeciwnikom wymyślonych słów i czynów. Gdy tę samą gazetę zapytano o zdanie premier, odpowiedź była natychmiastowa. Jak stwierdziła Giorgia Meloni, „to temat, który podniosłam jako pierwsza. Zgadzam się”.

Meloni: deepfake to broń

Zgoda premier nie była przypadkowa. Meloni od dłuższego czasu ostrzega przed nadużywaniem cyfrowych narzędzi. Już w maju 2026 roku nazwała deepfaki niebezpiecznymi, bo zdolnymi „oszukać, zmanipulować i uderzyć w każdego”, a myśl tę powtórzyła na początku lipca podczas kongresu związkowej centrali UIL. Dla szefowej Fratelli d'Italia pakt jest więc naturalnym przedłużeniem stanowiska, które zajmowała, zanim temat trafił na sztandary opozycji.

Prawica i lewica na jednej stronie

Schlein poszła dalej i podpisała się pod tym, co o sztucznej inteligencji powiedział papież Leon XIV. Wyraziła przekonanie, iż przy adekwatnych regułach i odpowiedniej ostrożności Włochy mogą znaleźć drogę do wzrostu, produktywności i nowych możliwości. Papieska encyklika „Magnifica humanitas” jest w całości poświęcona tej technologii. Zrodziła się, jak podano, z rozmów z naukowcami i inżynierami, z troski polityków szukających sprawiedliwych norm oraz rodziców i nauczycieli zaniepokojonych przyszłością młodych, ale też z niepokojących relacji o nadużyciach algorytmów i utracie ludzkiej sprawczości.

Regulacje gonią technologię

Włoski pakt wpisuje się w szerszą, europejską próbę ujarzmienia tej technologii. Unia Europejska przyjęła rozporządzenie o sztucznej inteligencji, tzw. AI Act, które między innymi nakłada obowiązek oznaczania treści generowanych maszynowo, ale prawo z natury goni technologię wolniej, niż ta się rozwija. Kampanie wyborcze na całym świecie zdążyły już poznać smak spreparowanych nagrań kandydatów i fałszywych oświadczeń rozsyłanych w ostatnich dniach przed głosowaniem. Dlatego dobrowolne zobowiązanie samych polityków, choć nie zastąpi twardego prawa, bywa szybszą tarczą niż kolejne procedury legislacyjne. W tym sensie Rzym daje sygnał, iż w obronie prawdy w kampanii nie trzeba czekać, aż zrobi to za nas Bruksela.

Lekcja dla Polski

Włoski rozejm jest wart uwagi nad Wisłą. Sztuczna inteligencja, która potrafi wygenerować wiarygodne nagranie nigdy niewypowiedzianych słów, uderza w sam fundament debaty publicznej: zaufanie do tego, co widzimy i słyszymy. jeżeli dwie zwaśnione strony włoskiej sceny potrafią uznać, iż pewnych narzędzi po prostu się nie używa, to znaczy, iż zagrożenie jest realne, a nie wydumane. Pytanie brzmi, czy polska polityka, równie podzielona, zdobędzie się na podobną dojrzałość, zanim pierwszy spreparowany klip zdąży przeważyć szalę wyborów.

Źródło: liberoquotidiano

Читать всю статью