W północno-zachodnim Londynie w nocy z soboty na niedzielę doszło do próby podpalenia synagogi – poinformowała BBC. To kolejny incydent wymierzony w społeczność żydowską w Wielkiej Brytanii w mijającym tygodniu. Premier Keir Starmer napisał na X, iż jest „zaszokowany” antysemickimi atakami w kraju.
Według organizacji Community Security Trust (CST), która zapewnia ochronę społeczności żydowskiej, w budynku synagogi Kenton United doszło do niewielkich uszkodzeń w jednym z pomieszczeń. Na miejsce wezwano policję i straż pożarną.
Nikt nie doznał obrażeń, ale potwierdzono niewielkie uszkodzenia spowodowane dymem.
To trzeci atak na obiekt żydowski w stolicy w ostatnich dniach – poinformował we wpisie na Facebooku naczelny rabin Wielkiej Brytanii Ephraim Mirvis.
Ataki na społeczność żydowską „nabierają tempa” – ocenił.
Brytyjski premier Keir Starmer napisał na X, iż jest „zaszokowany ostatnimi antysemickimi próbami podpaleń w północnym Londynie”.
„To jest odrażające i nie będzie tolerowane. Ataki na naszą społeczność żydowską to ataki na Wielką Brytanię” – podkreślił.
W piątek wieczorem podpalono budynek w Londynie, który wcześniej był wykorzystywany przez organizację żydowską. W środę doszło do podpalenia synagogi w pobliskiej dzielnicy Finchley.
Również w piątek brytyjska policja poinformowała, iż bada incydent w pobliżu ambasady Izraela po tym, gdy jedna z grup zamieściła w internecie informację o użyciu dronów z „niebezpiecznymi substancjami”.
APW, PAP
