Czuję się zobowiązany do chwalenia filantropów. Francuska loża z serii Wielkiego Wschodu -Atanor, która ma też swoje odgałęzienie w Warszawie zajęła się uśmiercaniem konkurentów biznesowych jej członków. Wybuchł skandal. Zupełnie niesłusznie. Przecież to chwalebne i skuteczne pozbycie się przeciwników członków loży, którzy po anihilacji nie będą już cierpieć, bo ten akt rozwiązuje wszystkie ich problemy. Tajność lóż wolnomularskich może prowadzić do tej formy filantropii. Przecież ich członkowie to też są ludzie. Dlaczego nie pomóc im w ramach filantropii pozbyć się konkurencji?
Jeśli ktoś sądzi, iż to materiał na Prima Aprilis to nie ma racji.









