WhatsApp musi przestrzegać bardziej rygorystycznych unijnych przepisów cyfrowych

manager24.pl 3 часы назад
WhatsApp musi zachować ostrożność w przypadku kanałów otwartych: nielegalne treści, reklamy, manipulacje wyborcze – UE przygląda się temu uważnie. Co to oznacza dla użytkowników?

WhatsApp, komunikator należący do spółki-matki Facebooka, Meta, będzie musiał dostosować się do bardziej rygorystycznych przepisów cyfrowych UE. Komisja Europejska ogłosiła, iż ​​liczba użytkowników osiągnęła próg krytyczny, co oznacza, iż ​​otwarta platforma komunikatorowa musi przestrzegać europejskich przepisów cyfrowych. Amerykańska firma ma cztery miesiące na dostosowanie się do nowych przepisów.

Władze Brukseli podkreśliły, iż prywatne kanały wiadomości i wiadomości bezpośrednie nie są objęte zmianami. Zamiast tego nacisk położony jest na otwarte kanały w aplikacji. W szczególności te części WhatsApp podlegają w tej chwili przepisom ustawy o usługach cyfrowych (DSA) – co oznacza, iż ​​według Komisji są traktowane podobnie jak platforma mediów społecznościowych.

Oprócz wysyłania i odbierania wiadomości , użytkownicy WhatsApp mogą również śledzić kanały. Niemiecki rząd, a także kluby piłkarskie, portale informacyjne i firmy transportu publicznego korzystają z tych kanałów, aby dotrzeć do szerokiego grona zainteresowanych osób. Przeciwko Facebookowi toczy się już postępowanie UE.

Ustawa o usługach cyfrowych ma między innymi na celu zapewnienie, iż platformy gwałtownie usuną nielegalne treści stron trzecich ze swoich stron internetowych lub – w przypadku WhatsApp – kanałów. Ma ona również na celu ochronę przed manipulacją wyborami i ustanowienie standardów przejrzystości w zakresie obsługi reklam na platformach internetowych.

UE już wszczęła postępowanie prawne przeciwko Meta, firmie będącej właścicielem Facebooka , Instagrama i WhatsApp, za naruszenia europejskich praw cyfrowych. Komisja ogłosiła pod koniec października, iż ​​Meta może zostać ukarana wysokimi grzywnami za takie kwestie, jak niewystarczająca przejrzystość danych i sposób, w jaki Meta radzi sobie z nielegalnymi treściami na swoich platformach.

Prezes Meta, Mark Zuckerberg, mówił o „zinstytucjonalizowanej cenzurze” w odniesieniu do przepisów cyfrowych. Prezydent USA Donald Trump, z którego obozem politycznym Zuckerberg się utożsamiał, określił przepisy UE jako antykonkurencyjne. Co więcej, z Waszyngtonu wielokrotnie padają oskarżenia o stosowanie cenzury w Brukseli.

Читать всю статью