Wenezuelskie i zagraniczne ekipy ratunkowe oraz rzesze miejscowych ochotników kontynuowały w nocy z soboty na niedzielę dramatyczne próby wydostania ocalałych spod gruzów setek budynków zawalonych w wyniku środowych trzęsień ziemi.
Wiele z takich akcji kończyło się powodzeniem, ale eksperci przyznawali w rozmowach z mediami, iż wraz z upływem czasu szanse na przeżycie uwięzionych osób maleją, zwłaszcza, iż od kataklizmu minęły już ponad 72 godziny.
Oficjalny bilans ofiar śmiertelnych wzrósł w sobotę do 1430, a ponad 3 tys. osób jest rannych. Eksperci obawiają się, iż ostateczna liczba zabitych będzie znacznie wyższa. ONZ szacowała liczbę zaginionych na około 50 tys.
Pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez powiedziała w nocy z soboty na niedzielę, iż 24 państwa wysłały jej krajowi pomoc, a na miejsce przybyło już ponad 2,7 tys. zagranicznych i 86 zespołów z psami ratowniczymi. Podziękowała społeczności międzynarodowej za wsparcie.
JG, PAP








