Wacław Leszczyński: Środowiska
Wacław Leszczyński: Środowiska
data:03 marca 2026 Redaktor: Redakcja
Już cztery lata trwa agresja Rosji na Ukrainę. Rosja nie odniosła w niej spodziewanych sukcesów, a jej koszty powodują recesję jej gospodarki. Z pomocą swemu „największemu sąsiadowi”, jak powiedział kanclerz Niemiec (ostatni raz Niemcy i Rosja „sąsiadami” były w okresie od 28.09.1939 do 22.06.1941), pospieszyły Niemcy. Wbrew interesom państw Unii Europejskiej zawarto umowę Mercosur z krajami Ameryki Południowej i umowę z Indiami.

Kraje te są głównymi odbiorcami nawozów sztucznych z Rosji, płacąc miliardy potrzebne jej na kontynuowanie wojny. Niemcy zgodnie z życzeniem Rosji starają się „wypchnąć” USA z Europy. W ten sposób będą mogły z Rosją stworzyć niemiecko-rosyjskie imperium „od Lizbony do Władywostoku”. Stąd pomysły zastąpienia NATO, którego głównym członkiem są USA, przez wirtualną „armią europejską”. Stąd też wymyślony program SAFE, pożyczka na zbrojenia państw Unii Europejskiej, w której „w ramach solidarności europejskiej” zakupy robić można tylko w krajach Unii, czyli z pominięciem USA (same Niemcy pomimo tej „solidarności” kupują w USA samoloty F-35A).
W związku z tą sytuacją wzrosły w Polsce wpływy środowiska prorosyjskiego, które od 35 lat w najwyższych władzach ma ludzi wywodzących się z PZPR. Oni głoszą, iż Armia Czerwona wyzwoliła Polskę, Żołnierze Wyklęci to bandyci, prawdziwy jest rosyjski raport, iż pod Smoleńskiem 10.04.2010 samolot z Prezydentem rozbił się na pniu brzozy (a bojówki zakłócają obchody tej daty). W wyniku ich starań nie zapobieżono i nie zaskarżono umowy „Mercosur” niszczącej polskie rolnictwo. Forsuje się SAFE, pożyczkę w euro o oprocentowaniu zmiennym, którą wydawać można tylko w Europie, np. w niemieckich firmach z filią w Polsce. Polacy mają złe doświadczenia w pożyczkach w obcej walucie, której wartość tak, jak frank szwajcarski może się zmienić. A „warunkowość” wypłat i „kamienie milowe” Komisji Europejskiej przy SAFE też już były przy pożyczce z KPO, gdy jej wypłata zależała od Niemiec, a za zakupy z niej, w tym jachty i hotele „krewnych i znajomych królika”, zapłacić muszą wszyscy Polacy.
Prorosyjskie środowisko narzuca Polsce ważne dla Rosji umowy Mercosur i SAFE (tego w Sejmie ambasador Niemiec pilnował), wprowadza chaos w aparacie sprawiedliwości i urzędach stanu cywilnego, niszczy małżeństwo oraz dąży do legalizacji aborcji, bo ją wprowadzili namiestnicy Rosji w 1956 r. W walce z Kościołem, wzorem z PRL stawia się przed sądem biskupa, w 1953 r. to był kielecki, a teraz tarnowski (bo z jego diecezji najwięcej jest powołań kapłańskich). Ogranicza się, jak w PRL lekcje religii w szkołach. Bezkarni są napadający na mówiących prawdę o aborcji. Usiłuje się demoralizować dzieci w szkole w odrzucanym przez rodziców przedmiocie zwanym „edukacją zdrowotną”. Atakuje się Prezydenta, bo go listem gończym ściga Rosja. Sowieckim zwyczajem atakują też jego rodzinę, małe dziecko - pedofile, a żonę - podstarzałe baby, zazdroszczące jej popularności i uznania.
Prorosyjskie środowisko sprawiło, iż agenci podległych Rosji zbrodniczych „służb” PRL i ich rodziny otrzymują od państwa wielkie pieniądze. Ostatnio wystąpiło o wypłatę pieniędzy „dla osób poszkodowanych zdrowotnie lub rodzin ofiar śmiertelnych z lat 1945–1946”. Nie chodzi o to, żeby te pieniądze otrzymały rodziny pomordowanych w „Obławie Augustowskiej” i w katowniach UB. One mają być dla rodzin agentów NKWD i UB, konfidentów i innych sowieckich pachołków „zlikwidowanych” przez Żołnierzy Wyklętych. Może pomysł podchwyci „bratnie” środowisko proniemieckie i zechce, by podobnym zapisem objąć rodziny „zlikwidowanych” przez AK konfidentów Gestapo, szmalcowników i donosicieli. To środowisko oskarża Polskę o wywołanie II Wojny Światowej i twierdzi, iż to Polska powinna wypłacić Niemcom reparacje za wojnę. Może i Niemcy wystąpią z żądaniem odszkodowania za zabicie przez AK zbrodniarzy niemieckich: „dowódcę SS i Policji” Franza Kutscherę, gestapowca Franza Bürkla, komendanta obozu „Gęsiówka” Augusta Kretschmanna i innych. Środowisko proniemieckie przywraca niemieckie nazwy na polskich ziemiach zachodnich. We Wrocławiu Hali Ludowej przywrócono niemiecką nazwę Hala Stulecia i jest pomysł by na Moście Grunwaldzkim dać napis „Kaiser-Brücke”, z Auli Leopoldina Uniwersytetu usunięto białego orła i „przywrócono” portret Fryderyka II. W Szczecinie „przywrócono” niemieckie nazwy wieży i parku. A to wszystko dlatego, iż tak było za Hitlera. W Kostrzynie obchodzono pamięć Fryderyka II inicjatora rozbiorów Polski. Gdańsk ogrzewa firma z Lipska przelewająca zyski do Niemiec. Kanclerz Niemiec powiedział, iż wojna na Ukrainie trwa dłużej jak II Wojna Światowa. Mówił o wojnie z „największym sąsiadem Niemiec”, a nie o „wspólnie i w porozumieniu” bandyckim napadzie na Polskę przez Niemcy i Rosję w 1939 r. O tym woli milczeć, bo nie chce przypominać, iż Niemcy mają Polsce zapłacić odszkodowania za dokonane wtedy zbrodnie, zniszczenia i rabunki.
W Polsce niedługo będą efekty umowy Mercosur (np. mięso skażone hormonem), Paktu Imigracyjnego (Polska zwolniona z niego jest tylko w 2026 r.), Zielonego Ładu, SAFE, rosnącego zadłużenia, łamania Konstytucji, chaosu w aparacie sprawiedliwości, tracenia suwerenności, obniżania poziomu edukacji, demoralizacji dzieci. Polacy to zawdzięczają tym z nich, którzy tego chcieli i tak zdecydowali w 2023 r. Może oni oprzytomnieją jednak, swój błąd zrozumieją i zmienią swe postępowanie w przyszłości. jeżeli tego nie uczynią i będzie tak, jak jest, to powtórzy się sytuacja taka, jak w XVIII wieku, gdy Sejmy I RP pilnowane przez ambasadorów obcych państw zatwierdzały kolejne rozbiory Polski. Uwolnijmy poglądy polityczne od wpływów środowisk promujących nie Polskie interesy!
Wacław Leszczyński
W związku z tą sytuacją wzrosły w Polsce wpływy środowiska prorosyjskiego, które od 35 lat w najwyższych władzach ma ludzi wywodzących się z PZPR. Oni głoszą, iż Armia Czerwona wyzwoliła Polskę, Żołnierze Wyklęci to bandyci, prawdziwy jest rosyjski raport, iż pod Smoleńskiem 10.04.2010 samolot z Prezydentem rozbił się na pniu brzozy (a bojówki zakłócają obchody tej daty). W wyniku ich starań nie zapobieżono i nie zaskarżono umowy „Mercosur” niszczącej polskie rolnictwo. Forsuje się SAFE, pożyczkę w euro o oprocentowaniu zmiennym, którą wydawać można tylko w Europie, np. w niemieckich firmach z filią w Polsce. Polacy mają złe doświadczenia w pożyczkach w obcej walucie, której wartość tak, jak frank szwajcarski może się zmienić. A „warunkowość” wypłat i „kamienie milowe” Komisji Europejskiej przy SAFE też już były przy pożyczce z KPO, gdy jej wypłata zależała od Niemiec, a za zakupy z niej, w tym jachty i hotele „krewnych i znajomych królika”, zapłacić muszą wszyscy Polacy.
Prorosyjskie środowisko narzuca Polsce ważne dla Rosji umowy Mercosur i SAFE (tego w Sejmie ambasador Niemiec pilnował), wprowadza chaos w aparacie sprawiedliwości i urzędach stanu cywilnego, niszczy małżeństwo oraz dąży do legalizacji aborcji, bo ją wprowadzili namiestnicy Rosji w 1956 r. W walce z Kościołem, wzorem z PRL stawia się przed sądem biskupa, w 1953 r. to był kielecki, a teraz tarnowski (bo z jego diecezji najwięcej jest powołań kapłańskich). Ogranicza się, jak w PRL lekcje religii w szkołach. Bezkarni są napadający na mówiących prawdę o aborcji. Usiłuje się demoralizować dzieci w szkole w odrzucanym przez rodziców przedmiocie zwanym „edukacją zdrowotną”. Atakuje się Prezydenta, bo go listem gończym ściga Rosja. Sowieckim zwyczajem atakują też jego rodzinę, małe dziecko - pedofile, a żonę - podstarzałe baby, zazdroszczące jej popularności i uznania.
Prorosyjskie środowisko sprawiło, iż agenci podległych Rosji zbrodniczych „służb” PRL i ich rodziny otrzymują od państwa wielkie pieniądze. Ostatnio wystąpiło o wypłatę pieniędzy „dla osób poszkodowanych zdrowotnie lub rodzin ofiar śmiertelnych z lat 1945–1946”. Nie chodzi o to, żeby te pieniądze otrzymały rodziny pomordowanych w „Obławie Augustowskiej” i w katowniach UB. One mają być dla rodzin agentów NKWD i UB, konfidentów i innych sowieckich pachołków „zlikwidowanych” przez Żołnierzy Wyklętych. Może pomysł podchwyci „bratnie” środowisko proniemieckie i zechce, by podobnym zapisem objąć rodziny „zlikwidowanych” przez AK konfidentów Gestapo, szmalcowników i donosicieli. To środowisko oskarża Polskę o wywołanie II Wojny Światowej i twierdzi, iż to Polska powinna wypłacić Niemcom reparacje za wojnę. Może i Niemcy wystąpią z żądaniem odszkodowania za zabicie przez AK zbrodniarzy niemieckich: „dowódcę SS i Policji” Franza Kutscherę, gestapowca Franza Bürkla, komendanta obozu „Gęsiówka” Augusta Kretschmanna i innych. Środowisko proniemieckie przywraca niemieckie nazwy na polskich ziemiach zachodnich. We Wrocławiu Hali Ludowej przywrócono niemiecką nazwę Hala Stulecia i jest pomysł by na Moście Grunwaldzkim dać napis „Kaiser-Brücke”, z Auli Leopoldina Uniwersytetu usunięto białego orła i „przywrócono” portret Fryderyka II. W Szczecinie „przywrócono” niemieckie nazwy wieży i parku. A to wszystko dlatego, iż tak było za Hitlera. W Kostrzynie obchodzono pamięć Fryderyka II inicjatora rozbiorów Polski. Gdańsk ogrzewa firma z Lipska przelewająca zyski do Niemiec. Kanclerz Niemiec powiedział, iż wojna na Ukrainie trwa dłużej jak II Wojna Światowa. Mówił o wojnie z „największym sąsiadem Niemiec”, a nie o „wspólnie i w porozumieniu” bandyckim napadzie na Polskę przez Niemcy i Rosję w 1939 r. O tym woli milczeć, bo nie chce przypominać, iż Niemcy mają Polsce zapłacić odszkodowania za dokonane wtedy zbrodnie, zniszczenia i rabunki.
W Polsce niedługo będą efekty umowy Mercosur (np. mięso skażone hormonem), Paktu Imigracyjnego (Polska zwolniona z niego jest tylko w 2026 r.), Zielonego Ładu, SAFE, rosnącego zadłużenia, łamania Konstytucji, chaosu w aparacie sprawiedliwości, tracenia suwerenności, obniżania poziomu edukacji, demoralizacji dzieci. Polacy to zawdzięczają tym z nich, którzy tego chcieli i tak zdecydowali w 2023 r. Może oni oprzytomnieją jednak, swój błąd zrozumieją i zmienią swe postępowanie w przyszłości. jeżeli tego nie uczynią i będzie tak, jak jest, to powtórzy się sytuacja taka, jak w XVIII wieku, gdy Sejmy I RP pilnowane przez ambasadorów obcych państw zatwierdzały kolejne rozbiory Polski. Uwolnijmy poglądy polityczne od wpływów środowisk promujących nie Polskie interesy!
Wacław Leszczyński













