W Sejmie o wyższym szkolnictwie wojskowym

polska-zbrojna.pl 10 часы назад

Inwestycja w bezpieczeństwo związane z kompetencjami najwyższych przedstawicieli Wojska Polskiego to inwestycja w człowieka – zaznaczył wiceszef MON-u Stanisław Wziątek podczas posiedzenia sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Polityk opisał, jak funkcjonuje wyższe szkolnictwo wojskowe, zwłaszcza pod kątem przygotowania kadr w zakresie cyberbezpieczeństwa i bezzałogowców.

Wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek przypomniał posłom, iż w naszym kraju jest pięć wyższych szkół wojskowych. – Najważniejszą, taką najwyższego rzędu, bo szkolącą do poziomu generała, uczelnią jest Akademia Sztuki Wojennej, którą, jak pewnie wszyscy państwo wiedzą, chcemy już za chwilę przekształcić w Uniwersytet Bezpieczeństwa Narodowego – mówił wiceszef MON-u. Wspomniał też o Wojskowej Akademii Technicznej, Akademii Marynarki Wojennej, Lotniczej Akademii Wojskowej i Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu. Wskazał przy tym, iż AWL to podstawowa uczelnia przygotowująca młode kadry oficerskie na potrzeby wojsk lądowych, ale także komponentu wojsk medycznych, bo dodatkowo współpracuje z Uniwersytetem Medycznym w Łodzi. Wymienił również ściśle współpracujące z akademiami wojskowymi licea w Dęblinie i Warszawie.

– Głównym celem funkcjonowania wyższego szkolnictwa wojskowego jest wszechstronne przygotowanie przyszłych kadr oficerskich do realizacji zadań związanych z obroną państwa oraz współczesnymi i przyszłymi zagrożeniami. Mówię o przyszłych zagrożeniach, abyśmy wykorzystywali doświadczenia, chociażby [wnioski płynące z] wojny na Ukrainie, i implementowali do edukacji wszystko to, co się wiąże z rozwojem sytuacji oraz użyciem najnowszych technik wojskowych do prowadzenia działań wojennych – podkreślił Stanisław Wziątek.

REKLAMA

Nie tylko liczby

Wiceszef MON-u, aby zobrazować potencjał i poziom przygotowania uczelni do kształcenia młodych ludzi, przedstawił twarde dane. Podał, iż w wojskowych uczelniach zatrudnionych jest 2334 nauczycieli akademickich, w tym 1812 cywilnych i 522 żołnierzy zawodowych. Natomiast w rozbiciu na poszczególne uczelnie oferta edukacyjna wygląda następująco: Wojskowa Akademia Techniczna – 41 kierunków studiów, Akademia Marynarki Wojennej – 17, Akademia Sztuki Wojennej – 13, Akademia Wojsk Lądowych – 7 i Lotnicza Akademia Wojskowa – 6. Łączna liczba studentów cywilnych to 11 320, a wojskowych – 9186.

Stanisław Wziątek zaznaczył również, iż wszystkie akademie wojskowe prowadzą działalność naukową w zakresie nauk o bezpieczeństwie oraz wspomniał o Federacji Akademii Wojskowych. – Sfederowane są dwie uczelnie: Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni i Lotnicza Akademia Wojskowa w Dęblinie. Jest to taka federacja funkcjonalna, która pozwala wykorzystać znacznie pełniej zasoby obu placówek – wyjaśnił. Dodał też, iż Wojskowa Akademia Techniczna specjalizuje się w technicznych dyscyplinach naukowych, a tych specjalności jest bardzo dużo. – Szczególnie warte podkreślenia są takie, jak automatyka, elektronika, elektrotechnika czy inżynieria materiałowa – zaznaczył.

Wiceszef MON-u przedstawił także posłom dane związane z rekrutacją na wojskowe uczelnie. W 2025 roku naukę rozpoczęło w nich 2661 studentów i to był najlepszy wynik w ostatnich latach. Wymienił też najbardziej atrakcyjne dla młodych ludzi kierunki: na WAT – kryptologia i cyberbezpieczeństwo, AMW – nawigacja, AWL – dowodzenie i LAW – lotnictwo i kosmonautyka.

Jak dodał wiceminister Wziątek, w ostatnich latach podjęto sporo działań zmierzających do poprawienia infrastruktury uczelni i podniesienia jej na najwyższy poziom, a w każdej akademii zainwestowano ogromne środki finansowe. W 2025 roku 280 mln, ale już na 2026 rok zaplanowano wydanie 552 mln zł na poprawę m.in. infrastruktury dydaktycznej i socjalnej.

Cyberbezpieczeństwo

Wiceszef MON-u sporo uwagi poświęcił kwestiom związanym z przygotowaniem kadr w zakresie cyberbezpieczeństwa oraz bezzałogowych statków powietrznych. Zaznaczył, iż w tej pierwszej dziedzinie przygotowanie kadr oficerskich na studiach wojskowych realizowane jest np. w Wojskowej Akademii Technicznej na czterech kierunkach jednolitych studiów magisterskich o specjalności wojskowej oraz na sześciomiesięcznych kursach oficerskich i podoficerskich. Natomiast w AMW studenci są kształceni na dwóch kierunkach: informatyce i systemach informacyjnych w bezpieczeństwie, a na AWL-u – na informatyce. – W zakresie cyberbezpieczeństwa kształci się w tej chwili 1751 kandydatów na oficerów, z tego 1676 na studiach w uczelniach wojskowych, a 75 podoficerów zawodowych na kursie oficerskim prowadzonym w WAT – wyliczył Wziątek. Polityk zaznaczył, iż na kierunkach wojskowych związanych z cyberbezpieczeństwem w roku akademickim 2026/2027 planuje się 515 miejsc dla nowych studentów, a 35 podoficerów zawodowych zostanie zakwalifikowanych przez WAT na sześciomiesięczny kurs oficerski związany z cyberbezpieczeństwem.

Wiceminister obrony narodowej wspomniał też o kształceniu studentów ze specjalnością cyberbezpieczeństwo w ramach Legii Akademickiej, odnosząc się do budowania odporności w całym systemie ochrony i bezpieczeństwa państwa. – Dlatego kształcimy również na studiach cywilnych w zakresie informatyki 697 studentów na kryptologii i cyberbezpieczeństwie, 364 na elektronice i 183 na telekomunikacji. Tyle osób studiuje wyłącznie na WAT, a do tego dochodzi Akademia Marynarki Wojennej i inne uczelnie – podał wiceszef MON-u i zaznaczył, iż podane liczby odnoszą się tylko do kształcenia na poziomie oficerskim.

Wiceszef MON-u omówił również kwestie związane z przygotowaniem kadr w zakresie cyberbezpieczeństwa i bezzałogowych statków powietrznych (BSP) w kontekście doświadczeń płynących z przebiegu konfliktu na Ukrainie. Wspomniał o szkoleniach specjalistycznych, zarówno w Dowództwie Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, jak i w podporządkowanych mu jednostkach. Zaznaczył też, iż ważne jest to, by wyprzedzać zagrożenia i inwestować w innowacyjne rozwiązania na przyszłość. Dlatego na uczelniach wprowadzane są nowe kierunki, takie jak np. informatyka kwantowa i sztuczna inteligencja.

Istotny, zdaniem wiceszefa resortu, jest również system doskonalenia zawodowego z zakresu cyberbezpieczeństwa. Żołnierze, którzy już są przygotowani do działań w tej specjalności, muszą wciąż podnosić swoje kompetencje. Aby im to ułatwić, zaplanowano otwarcie w najbliższych latach laboratoriów: m.in. cyberprzestrzeni, bezpieczeństwa teleinformatycznego, systemów mobilnych czy symulacji wirtualnej. W planach są też nowe kierunki studiów, np. eksploatacja bezzałogowych morskich systemów uzbrojenia i lądowe systemy przeciwko bezzałogowym środkom uzbrojenia. – Mamy przed sobą cały zestaw programów studiów, które wiążą się z implementacją doświadczeń ukraińskich obejmujących kwestie taktyki, rozpoznania, obrony powietrznej, połączonego wsparcia ogniowego oraz zabezpieczenia inżynieryjnego i medycznego. To są te obszary, które zupełnie zmieniają dotychczasowe postrzeganie pola walki i koncepcje przygotowania wojska do reagowania w sytuacji zagrożenia. Dlatego też musimy jak najszybciej te doświadczenia przełożyć na to, aby przygotować naszych dowódców do umiejętnego reagowania na pojawiające się zagrożenie – podkreślił wiceszef MON-u.

Stanisław Wziątek mówił również o rozwoju wojsk dronowych i szkoleniu specjalistów zajmujących się dronami na uczelniach, a także o inwestowaniu w szkolenia wojskowych z obsługi bezzałogowców. Jego zdaniem każdy żołnierz powinien posiadać podstawowe umiejętności z zakresu obsługi drona. Zresztą do tego należy przygotowywać też cywilów. Wiceszef resortu obrony wspomniał, iż powstał specjalny program dla klas wojskowych, poświęcony dronom. Jest on testowany w niektórych szkołach. – Przyglądamy się, jak ten pilotaż się sprawdza. Wyciągamy wnioski, co można poprawić, czy potrzeba jeszcze więcej sprzętu i instruktorów do szkolenia – powiedział wiceminister.

Propozycje dla młodzieży

MON prowadzi w sumie cztery projekty edukacyjne skierowane do młodzieży szkół ponadpodstawowych, z których najważniejszy, osadzony w przepisach prawa oświatowego, jest program oddziałów przygotowania wojskowego. Drugi to „CYBER.MIL z klasą”, przeznaczony dla uczniów szkół wyłonionych w drodze konkursowej. w tej chwili w projekcie tym uczestniczy 15 szkół, w których w 57 klasach naukę pobiera 765 uczniów. – Łącznie w programach edukacyjnych MON-u na poziomie ponadpodstawowym uczestniczą 494 szkoły, w których w 1578 klasach uczy się 34,5 tys. uczniów. To już jest naprawdę potężna armia. Część z tych uczniów wiąże swoją przyszłość i karierę z wojskiem – podkreślił wiceszef MON-u.

Dwa projekty kształcenia skierowano zaś do studentów: Legię Akademicką i program stypendialny. Pierwszy z nich jest realizowany pilotażowo od roku szkolnego 2017/2018, a szkolenie w jego ramach odbywa się w ramach Legii Akademickiej. Dotychczas zrealizowano siedem edycji tego programu. Jego formuła zakłada 27-dniowe szkolenie podstawowe w ramach dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej, realizowane w jednostce wojskowej i kończące się przysięgą wojskową z nadaniem stopnia szeregowego rezerwy. Do tej pory w ramach programu przeszkolono 22 722 studentów, a rokrocznie w realizacji programu w część teoretyczną modułu podoficerskiego i oficerskiego aktywnie włącza się blisko 40 uczelni. Program stypendialny natomiast obejmuje niewielką liczbę potencjalnych przyszłych żołnierzy, około 50 studentów. Otrzymują oni wsparcie w postaci 50% kwoty uposażenia żołnierza odbywającego dobrowolną zasadniczą służbę wojskową, obowiązującej w dniu zawarcia umowy.

SZUS
Читать всю статью