W czwartek prezes PiS przekazał, iż wybór kandydata na szefa rządu został już dokonany. Jednocześnie zasugerował, iż publiczne dopięcie tematu ma nastąpić już w marcu. W partii ma się pojawić dyskusja o tym, jak i kiedy formalnie przedstawić nazwisko. W tle przewija się scenariusz dużej konwencji, która miałaby nadać sprawie polityczną dynamikę.
Z relacji osób z otoczenia klubu parlamentarnego PiS wynika, iż w partii celowo szuka się kandydata z młodszego pokolenia. Pada argument o oczekiwaniach wyborców i o tym, iż "świeża twarz" na czele rządu ma lepiej zagrać w kampanii niż powrót do tych samych nazwisk. Oznacza to więc, iż rozważani mają być politycy z najwyższych pięter partii, ale jednocześnie z metryką poniżej 50. roku życia.
– Prezes Kaczyński mówił, iż będzie chciał przedstawić to gremium, więc podejrzewam, iż będzie o tym debata na spotkaniu ścisłego kierownictwa – powiedział PAP jeden z polityków PiS.
Cztery nazwiska w obiegu. Jedno wywołuje największe poruszenie
Według nieoficjalnych ustaleń PAP wśród typowanych mają być cztery osoby. Zbigniew Bogucki to dziś szef Kancelarii Prezydenta, więc ewentualne wejście do gry o fotel premiera automatycznie budzi pytania o relacje na linii partia-Pałac Prezydencki. Przemysław Czarnek jest wiceprezesem PiS i był ministrem edukacji, co daje mu rozpoznawalność, ale też mocno "partyjny" profil.
Anna Krupka, również wiceprezeska PiS, ma doświadczenie z rządu jako była wiceminister sportu. Tobiasz Bocheński, europoseł i wiceprezes partii, to z kolei nazwisko częściej kojarzone z polityką międzynarodową i aktywnością w Parlamencie Europejskim.
W przekazywanych informacjach wyraźnie pojawia się też drugi komunikat, kto miał wypaść z obiegu. Źródła zaprzeczają, by pod uwagę był brany w ogóle Mateusz Morawiecki. Na liście nie ma też Patryka Jakiego, mimo iż jest wiceprezesem PiS. To zawęża pole manewru do ścisłego grona i sugeruje, iż partia chce zaproponować nowy układ personalny, choćby jeżeli przez cały czas będzie on osadzony w kierownictwie.
Jeśli zapowiedź Jarosława Kaczyńskiego się potwierdzi, to marzec przyniesie nam start kampanijnej narracji wokół jednego wybranego kandydata.











