Podziemie niepodległościowe po 1945 roku oddało to, co najcenniejsze, ojczyźnie. Oddało ofiarę swojej krwi, swojego życia, swoich najbliższych – powiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Szef MON-u złożył w piątek wieniec pod Mauzoleum Wyklętych-Niezłomnych z okazji zbliżającego się Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.
1 marca obchodzony jest w Polsce Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Święto, ustanowione w rocznicę zamordowania w 1951 roku przywódców IV Zarządu Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, upamiętnia żołnierzy i działaczy tzw. drugiej konspiracji. Tym mianem nazywamy ogół formacji politycznych i wojskowych, które nie zaprzestały działalności po przejściu linii frontu przez terytorium Polski w 1945 roku i podjęły walkę przeciwko nowemu okupantowi – Związkowi Sowieckiemu.
– Podziemie niepodległościowe po 1945 roku oddało to, co najcenniejsze, ojczyźnie. Oddało ofiarę swojej krwi, swojego życia, swoich najbliższych – mówił dzisiaj wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON-u wraz z najwyższymi dowódcami Wojska Polskiego złożył wieniec pod Mauzoleum Wyklętych-Niezłomnych na warszawskich Powązkach. W tym miejscu, na tzw. Łączce, komunistyczne służby bezpieczeństwa grzebały w bezimiennych grobach pomordowanych działaczy podziemia niepodległościowego. – To jest moment refleksji, to jest też moment nie tylko pamięci o tym, co było, ale tak naprawdę wyciągania wniosku, iż dzisiaj potrzebujemy silnego, odpornego, bezpiecznego państwa, żeby nigdy nie trzeba było tworzyć państwa podziemnego – mówił Kosiniak-Kamysz. – Musieliśmy budować silną Polskę, żeby swoją suwerenność i niepodległość obroniła – dodał.














