Uzbekistan uruchomił we wrześniu konkurs grantowy dla obywateli, którzy pracowali za granicą w latach 2025-2026 i wrócili do kraju. Jeden projekt może otrzymać do 60 mln sumów, czyli około 5 tys. dolarów, na rozwój firmy. Wnioski są przyjmowane do 21 września, a premiowane będą trwałość i nowe miejsca pracy.
Do 60 mln sumów na jeden projekt
Uzbecka Agencja Migracji ogłosiła konkurs dla obywateli, którzy po pracy za granicą wrócili do kraju i chcą rozwijać własną działalność gospodarczą. Maksymalna wartość wsparcia dla jednego projektu wynosi 60 mln sumów, co według bieżących przeliczeń odpowiada około 5 tys. dolarów. Nabór trwa do 21 września 2026 roku.
W oficjalnym komunikacie Agencji Migracji Uzbekistanu wskazano trzy główne kryteria: jasny i uzasadniony pomysł rozwoju firmy, możliwość utworzenia nowych miejsc pracy oraz trwałość przedsięwzięcia. Program obejmuje osoby, które pracowały za granicą i powróciły do Uzbekistanu w latach 2025-2026. Organizatorzy zapowiedzieli również szczególne wsparcie udziału kobiet.
Granty są realizowane przez agencję wspólnie z Międzynarodową Organizacją ds. Migracji, przy finansowym wsparciu szwedzkiego ministerstwa sprawiedliwości. Pieniądze nie mają być prostym dodatkiem konsumpcyjnym. Ich celem jest zamiana doświadczenia zdobytego za granicą w firmę, zatrudnienie i dochód powstający już w ojczyźnie.
Powrót zamiast trwałego odpływu ludzi
Uzbekistan od lat wysyła dużą liczbę pracowników za granicę. Według danych przywołanych przez Eurasianet w sierpniu poza krajem pracowało około 1,4 mln obywateli Uzbekistanu, z czego około 834 tys. w Rosji. Kolejne grupy pracowały między innymi w Kazachstanie, Europie, Turcji i Korei Południowej.
Taki model daje rodzinom przekazy pieniężne, ale ma też cenę. Państwo traci ludzi w wieku produkcyjnym, ich energię i część przedsiębiorczości. Program grantowy próbuje odwrócić ten kierunek: migracja zarobkowa ma być etapem, po którym obywatel wraca z kapitałem, umiejętnościami oraz planem działania.
To podejście zasługuje na uwagę. Obywatele Uzbekistanu pojawiają się również w polskich statystykach migracyjnych, dlatego polityka Taszkentu ma znaczenie także dla państw przyjmujących. Im więcej realnych perspektyw powrotu i pracy na miejscu, tym mniejsza presja na trwałą emigrację.
Państwo może wzmacniać własny kapitał
O powodzeniu programu nie zdecyduje sama kwota. Liczyć się będą uczciwy wybór projektów, kontrola wykorzystania środków i warunki prowadzenia biznesu po zakończeniu finansowania. Grant może pomóc postawić pierwszy krok, ale nie zastąpi prostego prawa, niskich barier administracyjnych i wolności gospodarczej.
Z polskiej perspektywy ważna jest sama logika działania. Polityka migracyjna nie musi ograniczać się do sprowadzania pracowników albo zarządzania ich pobytem. Państwo pochodzenia może aktywnie zachęcać obywateli do powrotu, a doświadczenie emigracyjne przekuwać w narodowy kapitał.
Polska także potrzebuje polityki powrotów skierowanej do własnych obywateli. Ulgi dla zakładających firmy, mniej biurokracji i stabilne podatki byłyby inwestycją w ludzi, którzy zdobyli wiedzę za granicą. Suwerenność gospodarcza zaczyna się tam, gdzie naród potrafi zatrzymać talent i stworzyć mu warunki do pracy u siebie.
Źródła: Agencja Migracji Uzbekistanu, UzDaily












