Sejm uchwalił ustawę dotyczącą programu SAFE, która reguluje zasady wykorzystania niskooprocentowanych pożyczek na obronność z Unii Europejskiej. Polska jako największy beneficjent programu ma otrzymać 43,7 mld euro. Przeciw ustawie, która trafi teraz do prac w Senacie, głosowała opozycja. Ostateczna decyzja zależy od prezydenta, a Karol Nawrocki ma w sprawie SAFE wątpliwości.
236 posłów za, 199 – przeciw, czterech wstrzymało się od głosu. Taki jest wynik, „jednego z najważniejszych głosowań w historii modernizacji sił zbrojnych”, jak podkreślał dziś wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Poparcie dla SAFE wyrazili parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL oraz Polski 2050. Przeciwko głosowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji.
REKLAMA
Zarzuty opozycji
Ustawa o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE ma umożliwić Polsce wykorzystanie przyznanych przez Unię Europejską niskooprocentowanych pożyczek na obronność, głównie na zakup uzbrojenia. Jednak głosowanie nad dokumentem wywołało dziś ostrą dyskusję polityczną. Premier Donald Tusk w mediach społecznościowych napisał, iż sprzeciw części ugrupowań wobec SAFE jest równoznaczny z działaniem „przeciw bezpieczeństwu Polski, nowoczesnej armii i krajowemu przemysłowi zbrojeniowemu”. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał, iż celem programu jest przyspieszenie modernizacji armii przy zachowaniu pełnej transparentności finansowania oraz wdrożeniu mechanizmów antykorupcyjnych.
Z kolei minister finansów Andrzej Domański wskazywał, iż Polska, dzięki SAFE może zaoszczędzić od 36 do 60 mld zł w perspektywie najbliższych lat.
Jednak przeciwko wdrożeniu unijnego mechanizmu protestowali posłowie PiS-u i Konfederacji. Ich zdaniem wprowadzenie SAFE zagraża suwerenności kraju w wydatkowaniu środków oraz niesie ryzyko politycznych nacisków ze strony instytucji unijnych. PiS domagało się m.in. jawności listy projektów, które mają być finansowane z SAFE, przedstawienia szczegółowych mechanizmów kontroli wydatków oraz gwarancji, iż spłata pożyczek nie obciąży budżetu MON-u. Wszystkie poprawki opozycji zostały odrzucone.
To jednak nie kończy prac nad ustawą, która trafi teraz do Senatu. jeżeli zostanie uchwalona bez poprawek, będzie czekać na podpis prezydenta. Tymczasem Karol Nawrocki zapowiedział kilka dni temu, iż ma wątpliwości w sprawie SAFE i korzyści płynących z unijnego programu dla Polski.
Miliardy euro na modernizację armii
Program SAFE (Security Action for Europe) zakłada udzielenie państwom członkowskim niskooprocentowanych pożyczek na inwestycje obronne. Polska ma być największym beneficjentem programu – przewidziano dla niej około 43,7 mld euro z puli 150 mld euro. Środki te mają przede wszystkim zostać przeznaczone na szybkie wzmocnienie sił zbrojnych. W swoim wniosku resort obrony wskazał 139 projektów. Choć lista ta nie pozostało jawna, można przypuszczać, iż znajdzie się na niej flagowy sprzęt oraz produkty polskiej zbrojeniówki, takie jak: wozy bojowe piechoty Borsuk, przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, armatohaubice Krab i samoloty do tankowania w powietrzu Airbus MRTT.
Większość z projektów ma być realizowana w polskim przemyśle zbrojeniowym, a część we współpracy z partnerami europejskimi i Ukrainą. Pełna lista zakupów nie jest jawna.
Minister Finansów gwarantem pożyczki
Polska chce skorzystać z programu SAFE poprzez Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB), który ma wprowadzić uchwalona dziś przez Sejm ustawa. FIZB-em będzie zarządzać Bank Gospodarstwa Krajowego. To BGK będzie formalnym pożyczkobiorcą, a gwarancję spłaty zapewni minister finansów. Pożyczki z SAFE będą spłacane w ciągu 40–45 lat, z dziesięcioletnią karencją kapitału, przy oprocentowaniu 3–4%. Rząd podkreśla, iż cały proces będzie transparentny i objęty mechanizmami kontrolnymi, aby zapewnić skuteczne i bezpieczne wykorzystanie środków. Umowa dotycząca pożyczki miałaby zostać zawarta z Komisją Europejską do marca.