W Stanach Zjednoczonych rośnie liczba osób przyjmowanych do Kościoła. W 2026 r. amerykańskie diecezje przyjęły średnio o 38 proc. więcej osób niż rok wcześniej – wynika z analizy danych opublikowanych przez Hallow.
Jak podaje EWTN, wzrost liczby osób wstępujących do Kościoła odnotowano w całych Stanach Zjednoczonych – zarówno w dużych archidiecezjach, jak i w mniejszych diecezjach. Do wspólnoty przyjmowano katechumenów, czyli osoby nieochrzczone oraz kandydatów już ochrzczonych, którzy przystąpili do pełnej jedności z Kościołem katolickim przez przyjęcie bierzmowania.
Z badania przeprowadzonego przed Wielkanocą wynika, iż większość z 71 ankietowanych diecezji spodziewała się wzrostu liczby nowych wiernych. Jedynie 5 przewidywało spadek. Dane pokazują powrót do poziomów sprzed pandemii COVID-19, kiedy liczba konwersji była niższa.
Największe wzrosty wśród dużych diecezji odnotowały archidiecezje Los Angeles (139 proc.), Chicago (52 proc.) i Nowego Jorku (36 proc.), a także diecezja Phoenix (23 proc.).
W archidiecezji Detroit do Kościoła przyjęto łącznie co najmniej 1428 osób. Była to największa grupa od 2005 roku. W diecezji Boise w stanie Idaho zauważono znaczący wzrost liczby zarówno katechumenów, jak i kandydatów, którzy zostali w pełni włączeni do Kościoła.
Rzecznik diecezji przekazał EWTN, iż wzrost był „szczególnie widoczny wśród młodych ludzi, których przyciąga transcendentne piękno, klarowność i ortodoksja wiary katolickiej”.
Archidiecezja Los Angeles przyjęła ponad 8500 osób, notując największy wzrost w kraju. Również mniejsze diecezje odnotowały znaczące przyrosty, m.in. Duluth (145 proc.) czy Rapid City (96 proc.).
Dane wskazują, iż mimo wcześniejszych spadków związanych z pandemią Kościół w Stanach Zjednoczonych doświadcza w tej chwili wyraźnego ożywienia i wzrostu liczby wiernych.
AB, KAI










