Selekcjoner Jan Urban nie owija w bawełnę. Po wygranej 2:1 z Albanią w barażach o mundial ocenił, iż polska reprezentacja miała po prostu sporo szczęścia. Trener wskazuje wprost: stres, odpowiedzialność i brak kontroli nad grą zrobiły swoje.
Polacy zaczęli dobrze i bramka wydawała się kwestią czasu, ale potem zapanował chaos, a błędy biało-czerwonych napędzały rywala – ocenił selekcjoner. Zespół oddał inicjatywę przez własną niedokładność i nerwy. Albańczycy złapali rytm i zaczęli dominować w środku pola, wykorzystując proste potknięcia Polaków.
Przełom przyszedł dopiero po wyrównaniu w wykonaniu Roberta Lewandowskiego. Wtedy biało-czerwoni wreszcie się odblokowali i pokazali, iż potrafią grać skutecznie. Było w tym jednak sporo szczęścia – co sam trener uczciwie przyznał.
We wtorek w finale baraży biało-czerwoni zagrają ze Szwecją. Trener Urban nie czuje jednak specjalnej nerwowości: „Pesel robi swoje” – stwierdził.










![Oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych - koniec marca 2026 [Ranking - tabela]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yLnBsL3AvX2ZpbGVzLzM5MTAw/MDAwL29wcm9jZW50b3dhbmllLWxva2F0LWkta29udC1vc3pjemVk/bm9zY2lvd3ljaC1rb25pZWMtbWFyY2EtMjAyNi10YWJlbGEtenJv/ZGxvLWJhcnRvc3otdHVyZWstMzkxMDA0MjMucG5nIiwidyI6MTIwMH0.webp)

