Prezes UOKiK 26 sierpnia postawił Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych zarzut naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Według urzędu PJATK podnosiła czesne studentom z rocznika 2022/2023, choć prawo miało blokować takie zmiany do końca studiów. Uczelni grozi kara do 10 proc. obrotu.
Zarzut dotyczy rocznika 2022/2023
Polsko-Japońska Akademia Technik Komputerowych znalazła się pod lupą państwowego regulatora. Jak wynika z komunikatu UOKiK, zastrzeżenia dotyczą podwyższania opłat o wskaźnik inflacji osobom, które rozpoczęły naukę w roku akademickim 2022/2023. To nie jest drobny spór o zapis w regulaminie. To sprawa o przewidywalność kosztów, o zaufanie do umowy i o portfele rodzin, które często finansują prywatne studia kosztem poważnych wyrzeczeń.
Urząd wskazuje, iż według prawa obowiązującego w chwili rozpoczęcia nauki przez tych studentów zmiana wysokości czesnego aż do ukończenia studiów była niedopuszczalna. Dopiero we wrześniu 2023 r. weszły przepisy pozwalające uczelni raz w roku podnieść czesne maksymalnie o poziom inflacji ogłoszony przez GUS. Tyle iż nowe reguły nie miały obejmować rocznika 2022/2023 ani wcześniejszych.
Inflacja nie znosi odpowiedzialności
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny ocenił, iż konsumenci, którzy zawarli umowy przed nowelizacją ustawy, powinni mieć zagwarantowaną niezmienność ceny za studia. Właśnie tu leży sedno sprawy. Inflacja była realnym problemem dla przedsiębiorców, uczelni i rodzin. Nie daje jednak automatycznego prawa do przerzucania ciężaru na słabszą stronę umowy, jeżeli wcześniejsze przepisy tego zabraniały.
W gospodarce narodowej wolność umów ma sens tylko wtedy, gdy nie zamienia się w przywilej silniejszego. Prywatna uczelnia działa na rynku, pobiera opłaty i składa konkretną obietnicę usługi edukacyjnej. Student nie jest petentem bez głosu. Jest konsumentem, który ma prawo znać cenę przedsięwzięcia, zanim zwiąże z nim kilka lat życia i duże pieniądze.
Rynek edukacji nie stoi ponad prawem
Postępowanie wobec PJATK może zakończyć się karą do 10 proc. obrotu uczelni. Na razie mówimy o zarzucie, a nie o ostatecznej decyzji. To ważne rozróżnienie, bo państwo prawa wymaga procedury. Ale sama interwencja pokazuje kierunek: rynek prywatnej edukacji nie może funkcjonować jak strefa, w której regulaminy pisze się wyłącznie pod interes instytucji.
UOKiK przypomina, iż wcześniej wydawał decyzje wobec Uniwersytetu SWPS i Politechniki Lubelskiej, nakładając kary finansowe oraz nakazując zwrot niesłusznie pobranych opłat. W tle widać szerszy problem: wcześniejsze działania UOKiK nie dotyczą tylko jednego sektora, ale elementarnej zasady uczciwego obrotu. Konsument ma być partnerem umowy, a nie źródłem łatwego finansowania każdej podwyżki kosztów.
Umowa ma chronić rodzinny budżet
Dla wielu polskich rodzin prywatne studia są inwestycją porównywalną z kredytem, wynajmem mieszkania albo utrzymaniem dziecka poza domem. Kilkaset złotych różnicy miesięcznie potrafi zmienić cały domowy budżet. Dlatego cena wpisana w umowie nie jest abstrakcją prawniczą. To konkret: rata, praca rodziców, dodatkowe godziny studenta, rezygnacja z innych wydatków.
Urząd zaleca kandydatom na prywatne uczelnie czytanie postanowień dotyczących opłat dodatkowych, w tym legitymacji, powtarzania zajęć, powtarzania semestru czy wydania dyplomu. To rozsądna rada, ale odpowiedzialność nie może spadać wyłącznie na młodego człowieka. Państwo ma obowiązek pilnować, by silniejsze instytucje nie wykorzystywały informacyjnej przewagi.
Stawka dla Polaków
Ta sprawa jest dobrym testem dojrzałości rynku. Polska potrzebuje dobrej edukacji, także prywatnej, zwłaszcza w technologiach i informatyce. Potrzebuje jednak również ładu, w którym przedsiębiorczość idzie w parze z odpowiedzialnością. Wolność gospodarcza nie polega na tym, iż silniejszy może dopisać sobie nową cenę po starcie gry.
Jeżeli zarzuty UOKiK się potwierdzą, zwrot powinien być prosty: pieniądze wracają do studentów. Tak działa porządek, w którym umowa coś znaczy, a prawo chroni obywatela przed arbitralnością. Bez tego nie ma ani wolnego rynku, ani zaufania, ani uczciwej konkurencji.
Źródło: UOKiK, Bankier.pl/PAP.
Źródło: Bankier.pl










