Sojusz Północnoatlantycki znalazł się na skraju przepaści. Zajęcie Grenlandii przez Stany Zjednoczone - w konsekwencji szantażu lub akcji zbrojnej - oznaczałoby jego koniec. Zburzyłoby bowiem to, co jest najważniejszą i niezbędną podstawą każdego sojuszu, czyli zaufanie pomiędzy jego członkami oraz wiarygodność na zewnątrz.