Umowa Mercosur skierowana do TSUE. Niemcy wściekli

magnapolonia.org 2 часы назад

Parlament Europejski zdecydował o skierowaniu umowy handlowej Unii Europejskiej z państwami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Wniosek przeszedł minimalną większością głosów, co oznacza, iż ratyfikacja porozumienia zostanie opóźniona co najmniej o kilka miesięcy, a według niektórych prognoz – choćby o dwa lata. Decyzja wywołała polityczne reperkusje nie tylko w Brukseli, ale także w Warszawie i Berlinie, gdzie gwałtownie przerodziła się w medialny spór między liderem PiS Jarosławem Kaczyńskim a kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem.

Umowa Mercosur skierowana do TSUE. W środę europosłowie poparli wniosek o skierowanie umowy do Trybunału stosunkiem głosów 334 do 324 (10 wstrzymało się). Celem procedury jest sprawdzenie, czy porozumienie jest zgodne z unijnymi traktatami. W praktyce oznacza to zamrożenie procesu ratyfikacyjnego i odsunięcie szkodliwej decyzji politycznej w czasie.

Spór o Mercosur od lat dzieli europejskie stolice. Zwolennicy umowy akcentują korzyści gospodarcze i geopolityczne – w tym wzmocnienie relacji UE z Ameryką Południową. Krytycy, zwłaszcza z państw o silnym sektorze rolnym, podnoszą ryzyko zalania ich rynków tańszą, gorszej jakości żywnością i obawę o standardy produkcji. Wątek rolnictwa pozostaje szczególnie wrażliwy politycznie, bo umowa może wpływać na konkurencję cenową w UE.

Jednym z najgłośniejszych komentarzy po głosowaniu był wpis kanclerza Niemiec Friedricha Merza. Polityk ocenił, iż decyzja PE o skierowaniu umowy do TSUE jest „godna ubolewania” i nie bierze pod uwagę „sytuacji geopolitycznej”. Merz zaznaczył też, iż Berlin jest przekonany o zgodności porozumienia z prawem UE, podkreślając, iż „nie może być już żadnych dalszych opóźnień”, a umowa powinna zostać tymczasowo zastosowana. Przypomnijmy, iż głównym beneficjentem umowy po stronie UE, były właśnie Niemcy.

Wpis kanclerza stał się natychmiastowym paliwem dla politycznego sporu w Polsce. Jarosław Kaczyński skomentował go na platformie X słowami: „Uderz w stół, a… Niemcy się odezwą!”. Lider PiS zasugerował przy tym, iż reakcja Merza tłumaczy, dlaczego rząd Donalda Tuska – w ocenie Kaczyńskiego – miał „odpuścić” twarde zablokowanie porozumienia z krajami Mercosur.

Ta riposta jest charakterystyczna dla stylu politycznej komunikacji prezesa PiS: szybka, maksymalnie skrótowa, oparta na kontraście „polskiego interesu” i „presji Berlina”. W praktyce to próba narzucenia interpretacji, iż spór o umowę handlową nie jest wyłącznie gospodarczy, ale stanowi element szerszej walki o wpływy w UE.

Skierowanie umowy do TSUE ma formalnie charakter prawny, ale politycznie jest ruchem, który daje państwom i frakcjom w PE czas na dalszą presję lub renegocjacje – szczególnie w obszarach najbardziej konfliktowych. Według relacji medialnych opóźnienie może potrwać długo, co dla przeciwników porozumienia jest realnym zwycięstwem, a dla Niemców – frustrującym hamulcem zarobków, wywołujących realne szkody w ich sektorze motoryzacyjnym.

Polecamy również: Nadchodzi indyjski „Mercosur”. Będzie jeszcze gorzej

Читать всю статью