Założona dekadę temu warszawska firma dziś jest jednym z najbardziej produktywnych wydawców gier w Polsce, a rok 2025 zamknęła rekordowymi wynikami. To historia konsekwentnie budowanego, rodzimego sukcesu gospodarczego.
Polski rynek gier wideo od lat jest jedną z wizytówek naszej gospodarki, a jego siła nie opiera się wyłącznie na wielkich, znanych na całym świecie markach. Równie istotny jest solidny „środek stawki" — firmy, które dzień po dniu, tytuł po tytule budują trwałą wartość. Znakomitym przykładem jest Ultimate Games S.A., warszawska spółka, która w ciągu dekady przeszła drogę od niewielkiego zespołu do notowanego na warszawskim parkiecie wydawcy i producenta gier.
Od startupu do parkietu głównego GPW
Ultimate Games powstało w grudniu 2015 roku, a jego założycielem i prezesem jest Mateusz Zawadzki. Już rok później do spółki jako znaczący inwestor dołączyło PlayWay S.A. — jeden z czołowych polskich producentów i wydawców gier komputerowych — co dało firmie stabilne zaplecze kapitałowe i biznesowe.
Kolejnym milowym krokiem był awans na najważniejszy rynek kapitałowy w kraju. 30 lipca 2019 roku Ultimate Games zadebiutowało na Głównym Rynku Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, przechodząc z alternatywnego rynku NewConnect. Spółka notowana jest pod tickerem ULTGAMES i była 461. firmą na głównym parkiecie oraz jedną z tych, które awansowały z NewConnect. To potwierdzenie dojrzałości modelu biznesowego i transparentności, jakiej wymaga główny rynek warszawskiej giełdy.
Wędkarstwo, symulatory i sprawny model wydawniczy
Wizytówką firmy jest Ultimate Fishing Simulator — rozbudowany symulator wędkarstwa, który trafił nie tylko na komputery PC, ale też na konsole i urządzenia mobilne, zdobywając wierne grono fanów. Kontynuacja, Ultimate Fishing Simulator 2, po okresie wczesnego dostępu doczekała się pełnej premiery 9 maja 2025 roku. Do dorobku produkcyjnego należy również Deadliest Catch: The Game (2023), oparty na znanej marce telewizyjnej o połowach na Alasce.
Siłą Ultimate Games jest jednak nie tylko produkcja własnych tytułów, ale przede wszystkim sprawny model wydawniczy i przenoszenie gier na kolejne platformy — komputery PC, konsole Nintendo Switch, PlayStation i Xbox oraz systemy mobilne. Spółka wydała i portowała szereg cenionych, „hobbystycznych" symulatorów, wśród których znalazły się m.in. House Flipper, Thief Simulator 2, Train Station Renovation, Electrician Simulator, Bakery Simulator czy Castle Flipper. Firma sprawnie współpracuje z innymi rodzimymi studiami — przejęła np. prawa do rozwoju kilku tytułów od Gaming Factory w zamian za udział w przyszłych przychodach, co pokazuje elastyczność i biznesową przedsiębiorczość zarządu.
Rekordowy rok i konkretne plany na przyszłość
Konsekwencja w budowaniu portfela gier przełożyła się na twarde liczby. Rok 2025 był dla Ultimate Games rekordowy: przychody grupy sięgnęły około 43,5 mln zł wobec 24,5 mln zł rok wcześniej, co oznacza wzrost o blisko 78 proc. Jeszcze mocniej urósł zysk — wynik netto zwiększył się z około 3,7 mln zł do 9,2 mln zł, a więc niemal się potroił. Poprawił się także zysk operacyjny (z 4,6 do 10,1 mln zł) oraz przepływy pieniężne z działalności operacyjnej, które wróciły na plus.
To wyniki, z których spółka dzieli się z akcjonariuszami. Z zysku za 2024 rok Ultimate Games wypłaciło 0,5 zł dywidendy na akcję, a po rekordowym 2025 roku zarząd zaproponował podwojenie tej kwoty do 1 zł na akcję. Dla polskiego inwestora to sygnał, iż mamy do czynienia z firmą dojrzałą, która potrafi nie tylko rosnąć, ale i realnie wynagradzać właścicieli.
Firma nie zwalnia tempa. Ultimate Games konsekwentnie rozwija działalność, m.in. powołując kolejne spółki zależne, i szuka nowych nisz — zawarła choćby umowę z amerykańskim partnerem na stworzenie gry wędkarskiej z myślą o platformach VR (Steam, Xbox, PlayStation, Nintendo oraz goglach Meta Quest i Pico). Dziesięć lat po założeniu warszawska spółka pozostaje przykładem tego, jak polski gamedev — bez wielkiego rozgłosu, za to z pracowitością i przedsiębiorczością — buduje trwały gospodarczy sukces oparty na eksporcie i własnych markach.










